Po awokado chętnie sięgają między innymi osoby, którym zależy na dostarczeniu organizmowi błonnika pokarmowego. Choć egzotyczny przysmak rzeczywiście może się pochwalić sporą ilością tego cennego związku, to inny produkt bije go pod tym względem na głowę. Rzadko gości na polskich stołach, a szkoda, bo ma wiele do zaoferowania, nie tylko, jeśli chodzi o włókno pokarmowe. Zobacz, dlaczego warto włączyć do diety czarny kminek.
Te nasiona mają więcej błonnika niż awokado
Awokado powszechnie uważa się za rewelacyjne wsparcie w prawidłowym trawieniu. Jeśli jednak zerkniemy w twarde dane naukowe, okazuje się, że 100 gramów świeżego miąższu dostarcza średnio od 3,87 do 6,8 grama włókna pokarmowego. Reszta to w dużej mierze woda i kwas oleinowy. Egzotyczny przysmak przegrywa z kretesem w starciu z czarnym kminkiem, czyli nasionami czarnuszki. W stugramowej porcji tych niepozornych ziarenek znajduje się łącznie od 26,5 g do 36,8 g całkowitego błonnika (32-40 procent całej masy). Dominuje frakcja rozpuszczalna. Występuje w ilości od 20,5 g do 27,1 g. W kontakcie z płynami tworzy w układzie pokarmowym powłokę osłaniającą i żelującą. Błonnik nierozpuszczalny stanowi od 6,5 g do 8,9 g. Stymuluje ruchy perystaltyczne jelit.
Inne właściwości nasion czarnuszki
Nasiona czarnego kminku zawierają nie tylko błonnik, ale również wiele innych cennych związków. Eksperci zwracają szczególną uwagę na ich potencjał przeciwutleniający. „Czarnuszka siewna zyskała znaczne zainteresowanie naukowców ze względu na swoje silne właściwości przeciwdrobnoustrojowe, wynikające z wysokiej zawartości szerokiej gamy związków bioaktywnych, w tym tymochinonu, nigelliminy, nigellidyny, kwercetyny i O-cymenu. W szczególności tymochinon zwiększa poziom enzymów antyoksydacyjnych, które przeciwdziałają stresowi oksydacyjnemu w wątrobie. Ponadto olejek eteryczny zawarty w nasionach N. sativa skutecznie hamuje rozwój pasożytów jelitowych i wykazuje umiarkowaną aktywność przeciwko niektórym bakteriom, w tym Bacillus subtilis i Staphylococcus aureus” – czytamy w artykule opublikowanym na łamach czasopisma „Molecules” w 2024 roku.
Czytaj też:
Polacy omijają ją przy ladzie, a ma więcej witaminy D niż łosoś. Po sześćdziesiątce warto ją jeść Czytaj też:
Obniżają glukozę i cholesterol. Te orzechy mają więcej żelaza niż czerwone mięso, ale jest haczyk
