Dietetyk w Biedronce wybiera tylko tę wędlinę. Większość Polaków ją omija

Dietetyk w Biedronce wybiera tylko tę wędlinę. Większość Polaków ją omija

Dodano: 
Szynka, zdjęcie ilustracyjne
Szynka, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / adonyig
Jaką wędlinę dietetyk kupuje w Biedronce? Znany ekspert sięga tylko po jeden produkt. Sprawdź, co wybiera i zobacz, czy masz tę „perełkę” w lodówce.

Wędliny od dawna „królują” na stołach wielu Polaków. Ta wygodna i szybka przekąska doskonale sprawdza się jako dodatek do kanapek, sałatek, zapiekanek czy omletów. Choć często po nią sięgamy to rzadko zastanawiamy się nad tym, co trafia do naszego koszyka podczas zakupów. Kierujemy się głównie przyzwyczajeniem i ceną. Tymczasem to jakość produktu powinna być decydującym kryterium. Zwrócił na to uwagę dietetyk dr Michał Wrzosek w jednym z nagrań opublikowanych w sieci. Wskazał też, jaką wędlinę sam wybiera w Biedronce. Zobacz, co najczęściej ma w kuchni.

Po jaką wędlinę dietetyk sięga w Biedronce?

Zdaniem eksperta na miano najlepszej wędliny w Biedronce zasługują Głodniaki. Na jej korzyść przemawia przede wszystkim niska zawartość tłuszczu oraz duża ilość białka – odpowiednio 1,5 g oraz 20 g w stugramowej porcji. „Bardzo dobry skład. Nie ma azotynu sodu”– podkreśla dietetyk Michał Wrzosek w jednym z materiałów udostępnionych w sieci. Wspomniany związek to dodatek do żywności oznaczany symbolem E250. Stosuje się go głównie w przetwórstwie mięsnym. Jego zadaniem jest przedłużenie trwałości wędlin, ochrona produktów przed rozwojem groźnych bakterii oraz nadanie im charakterystycznego, różowo-czerwonego koloru.

Problem polega na tym, że azotyn sodu nie jest obojętny dla organizmu. Może prowadzić do powstawania nitrozoamin, związków uznawanych za potencjalnie rakotwórcze. Regularne spożywanie wyrobów z azotynem budzi zastrzeżenia specjalistów, szczególnie w kontekście zdrowia jelit i układu krążenia.

Na co jeszcze zwracać uwagę, kupując wędliny w Biedronce?

Kluczowe znaczenie ma skład — im krótszy i bardziej zrozumiały, tym lepiej. Mięso powinno znajdować się na pierwszym miejscu. Warto też zwrócić uwagę na zawartość soli, bo to właśnie jej nadmiar jest jednym z najczęściej pomijanych problemów przy regularnym sięganiu po wędliny. Tymczasem spożywanie tej przyprawy w dużych ilościach zwiększa ryzyko wystąpienia wielu problemów zdrowotnych, w tym chorób układu sercowo-naczyniowego. Pamiętaj, by rzucić okiem na termin przydatności danego produktu. Wyroby o bardzo długiej trwałości często zawierają więcej dodatków konserwujących.

Czytaj też:
Dietetyczka wskazuje najlepszy jogurt z Biedronki: ten skyr ma tylko 2 składniki
Czytaj też:
Masz problem z wysokim cholesterolem? Kardiolog mówi wprost, co jeść codziennie

Opracowała:
Źródło: dr Michał Wrzosek/YouTube, WPROST