Wysoki poziom cholesterolu to dziś problem, z którym zmaga się coraz więcej osób w różnym wieku, również tych aktywnych, które na co dzień uważają się za zdrowe. Wyniki badań potrafią jednak zaskoczyć – zwłaszcza gdy nie towarzyszą im żadne wyraźne objawy. Nie należy ich bagatelizować. Nieprawidłowy profil lipidowy i zbyt duże stężenie lipoprotein o niskiej gęstości (LDL) zwiększają ryzyko rozwoju wielu groźnych schorzeń, między innymi miażdżycy, udaru mózgu czy zawału serca. Na szczęście istnieje sposób, by temu zapobiec. Wystarczy zadbać o odpowiednią dietę. Kardiolog Anna Bartusiak-Chatys wskazuje, co warto włączyć do codziennego jadłospisu.
Co jeść, by obniżyć cholesterol?
Ekspertka poleca dziesięć prostych i dobrze znanych artykułów spożywczych, które bez trudu można dostać w każdym supermarkecie. Pierwsze miejsce na „liście” stworzonej przez specjalistkę zajmują płatki owsiane. Są jednym z najlepiej przebadanych produktów. Zawierają beta-glukany, które wiążą cholesterol w jelitach i ograniczają jego wchłanianie do krwi.
Na drugiej pozycji uplasowało się siemię lniane. Znajdziemy w nim nie tylko błonnik, ale też cenne kwasy omega-3. Ten „duet” pomaga redukować stężenie lipoprotein o niskiej gęstości (LDL), działa przeciwzapalnie i wspiera jelita. Najlepiej mielić je bezpośrednio przed spożyciem i dodawać do jogurtu, owsianki czy różnego rodzaju koktajli.
„Oczko” niżej lekarka umieściła czosnek. Odgrywa on ważną rolę w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych. Obfituje w allicynę. Związek ten hamuje syntezę cholesterolu LDL w wątrobie i zmniejsza stany zapalne tkanek. W „spisie” opracowanym przez ekspertkę nie mogło zabrakło również oliwy z oliwek. Dostarcza bowiem sporej dawki jednonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz polifenoli. Poprawia profil lipidowy, wspiera naczynia i zmniejsza ryzyko rozwoju miażdżycy. Podobny efekt daje regularne spożywanie orzechów włoskich.
Nie warto – jak podkreśla Anna Bartusiak-Chatys – zapominać również o karczochu. Obecna w warzywie cynaryna niweluje szkodliwy wpływ wolnych rodników na komórki, chroni wątrobę przed stłuszczeniem i obniża stężenie „złego cholesterolu” we krwi i przeciwdziała jego utlenianiu. W efekcie zapobiega odkładaniu się złogów w naczyniach i powstawaniu tak zwanych blaszek miażdżycowych. Jednocześnie pobudza wydzielanie żółci i kwasów żółciowych. Usprawnia też trawienie, zmniejszając ryzyko występowania dolegliwości gastrycznych, takich jak na przykład bóle brzucha, wzdęcia, nudności, wymioty, zaparcia czy biegunki.
Inne produkty na obniżenie cholesterolu
Specjalistka radzi również, by częściej sięgać po awokado, rośliny strączkowe (fasolę, ciecierzycę, groch itp.), tłuste ryby (między innymi sardynki i śledzie), a także warzywa i owoce bogate w pektyny. Mowa tu na przykład o jabłkach, cytrusach, marchwi, dyni, batatach czy cukinii. Oczywiście trzeba przy tym pamiętać, że jednorazowe spożycie produktów spożywczych obniżających cholesterol nie przyniesie wymiernych efektów. W tym przypadku liczy się bowiem konsekwencja i systematyczność w działaniu. Zmiany nie pojawiają się bowiem od razu. Wymagają czasu. Cierpliwość jednak popłaca.
Czytaj też:
Lekka, sycąca i efektowna. Ta warstwowa sałatka to mój sylwestrowy pewniakCzytaj też:
Ten składnik zawsze ląduje w naszym noworocznym bigosie. Robi ogromną różnicę w smaku
