Polacy bardzo lubią jeść grzyby. Są ważnym elementem potraw w wielu domach. Dodaje się je także do dań świątecznych, takich jak na przykład bigos, farsz do uszek. Są też dodatkiem do pierogów z kapustą. Można je także wykorzystać w zwykłe dni, robiąc różnego rodzaju sosy czy zupy grzybowe. Zazwyczaj jednak sięgamy po te grzyby, które już dobrze znamy. Nasze kulinarne wybory w tej kwestii są ostrożne. A szkoda, bo czasami warto spróbować czegoś nowego – nie tylko z uwagi na walory smakowe, ale także wartości odżywcze.
Właściwości grzybów shiitake
Mowa o grzybach shiitake, które są popularne w kuchni azjatyckiej. Jest to drugi po pieczarce najczęściej uprawiany grzyb jadalny na świecie, jednak wielu Polaków nigdy go nie próbowało. Ma intensywny, lekko dymny smak. Te grzyby często wykorzystywane są zarówno w daniach mięsnych, jak i wegetariańskich. Oprócz walorów smakowych, shiitake są cenione za właściwości zdrowotne – zawierają witaminy z grupy B, minerały oraz związki wspierające odporność i funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego.
Są bogate w błonnik rozpuszczalny, którego spożywanie pozytywnie wpływa na regulację poziomu cholesterolu we krwi. Znajduje się w nich także błonnik nierozpuszczalny w wodzie, który usprawnia pracę jelit. Te grzyby wykazują również właściwości antywirusowe i przeciwbakteryjne. Ich jedzenie korzystnie wpływa na poziom glukozy i stężenie lipidów we krwi. Dobrze działają także na mikrobiom jelitowy.
Jak wykorzystać te grzyby w kuchni?
Grzyby shiitake można podawać na wiele sposobów – świetnie smakują smażone na maśle lub oliwie z dodatkiem czosnku i ziół, duszone w sosach lub pieczone w piekarniku. Fantastycznie pasują też do różnych dań azjatyckich, na przykład zupy ramen czy miso. Mogą też wzbogacić tradycyjne potrawy europejskie, np. risotto, makaron czy sosy do mięs. Świetnie nadają się do farszów i zapiekanek. Ich smak sprawia, że dania stają się bardziej wyraziste.
Trzony shiitake są zazwyczaj bardzo łykowate i twarde. Zazwyczaj się je odcina i wyrzuca (lub dodaje tylko do gotowania wywaru, a potem wyławia), jedząc same kapelusze. Pamiętaj, że tych grzybów nie powinno się też jeść na surowo. Jeśli chcesz dodać je do kanapki lub sałatki, najpierw poddaj je obróbce cieplnej.
Czytaj też:
Dodaję 2 łyżki do klusek śląskich. Ten prosty patent sprawia, że rozpływają się w ustachCzytaj też:
Nie barszcz, nie grzybowa. Ta zupa była pierwsza na wigilijnych stołach, poznaj przepis z 1861 roku
