Aztekowie jedli go codziennie. Ma więcej magnezu niż gorzka czekolada

Aztekowie jedli go codziennie. Ma więcej magnezu niż gorzka czekolada

Dodano: 
Amarantus
Amarantus Źródło: Shutterstock
Jego historia liczy kilka tysięcy lat. Zajadali się nim już Aztekowie i Inkowie. Choć popularność tego pseudozboża rośnie, to dla wielu Polaków wciąż jest żywieniową „nowinką”. Zobacz, co ma do zaoferowania.

Amarantus – bo o nim mowa – przez bardzo długi czas funkcjonował w przede wszystkim jako roślina ozdobna. Z czasem badacze zaczęli przyglądać się jego właściwościom odżywczym. Dostrzegli w nim wartościowe uzupełnienie codziennej diety. Dziś ten produkt coraz częściej trafia na stoły. Choć wygląda niepozornie, to może spokojnie konkurować z popularnymi produktami, które są uznawane za „superfoods”. Zobacz, co dokładnie potrafi. Niektóre z jego zalet mogą cię mocno zaskoczyć.

Jakie właściwości ma amarantus?

Jak zauważa Fan Zhu, autor artykułu pod tytułem „Amaranth proteins and peptides: Biological properties and food uses” ziarna amarantusa zachowują się w kuchni i przemyśle spożywczym podobnie jak klasyczne zboża. Mają skrobię o właściwościach porównywalnych do pszenicy czy kukurydzy, ale jednocześnie nie zawierają glutenu i wyróżniają się wysoką zawartością białka. Po odpowiednim przetworzeniu – na przykład enzymatycznym rozkładzie – powstają z niego peptydy, które wykazują silną aktywność biologiczną. W badaniach zaobserwowano, że mają właściwości antyoksydacyjne oraz potencjał wspierający regulację ciśnienia krwi. Co więcej, białko z amarantusa coraz częściej trafia do pieczywa, makaronów czy gotowych mieszanek, by realnie podnieść wartość odżywczą tych produktów.

Z kolei chińscy naukowcy w pracy „Grains in a Modern Time: A Comprehensive Review of Compositions and Understanding Their Role in Type 2 Diabetes and Cancer” podkreślają, że amarantus zawiera lizynę. To aminokwas egzogenny (organizm nie jest w stanie go wytworzyć). Uczestniczy w odbudowie tkanek, syntezie kolagenu i regeneracji mięśni. Pełni również ważną rolę w gospodarce wapniowej. Pomaga lepiej wchłaniać wapń i ogranicza jego straty, co ma znaczenie nie tylko dla kości, ale też dla zębów i stawów. Poza tym wspiera odporność. Bierze udział w produkcji przeciwciał i wzmacnia układ odpornościowy.

W dodatku amarantus zawiera spore ilości magnezu i wapnia. Przewyższa pod tym względem inne popularne produkty spożywcze. Stugramowa porcja surowych nasion amarantusa ma w swoim składzie 159 mg wapnia oraz 248 mg magnezu. Dla porównania mleko pełne 3,25% dostarcza około 113 mg wapnia w 100 g, a gorzka czekolada 70–85% kakao — około 228 mg magnezu w 100 g. W nasionach znajdziemy też błonnik (około 7 gramów w 100 g). To włókno pokarmowe zapewnia długie uczucie sytości, zapobiega podjadaniu i usprawnia perystaltykę jelit. Wspiera też rozwój mikrobioty.

Jak jeść amarantus?

Przed spożyciem amarantus należy ugotować w wodzie w proporcji 1:3. Ziarna powinny wchłonąć cały płyn. Zyskują wtedy kleistą konsystencję. Sprawdzają się idealnie jako zamiennik białego ryżu czy kaszy manny. Można je dodawać do kotletów czy placków. Suchy podprażony amarantus to doskonały składnik sałatek czy domowych wersji granoli. Na rynku znajdziemy też płatki z amarantusa. Można je łączyć z mlekiem, jogurtem czy kefirem i jeść niczym owsiankę.

Czytaj też:
Ten sok to prawdziwy skarb dla serca. Dietetyczka: już 100 ml dziennie ma znaczenie
Czytaj też:
Polacy jedzą je rzadko, a to jedno z najzdrowszych mięs. Wspiera jelita, odporność i serce

Opracowała:
Źródło: My Food Data