Jakie powinno być dobre pieczywo? Wielu Polaków się nad tym nawet nie zastanawia. Sięga po pieczywo odruchowo, niemal automatycznie. W efekcie wkłada do koszyka chleb i bułki, które nie powinny pojawiać się w nim zbyt często. Dietetyk nie ma wątpliwości, że to jedne z najgorszych wyborów. Niestety wciąż cieszą się sporą popularnością. Zobacz, czego lepiej nie kupować, będąc w Lidlu.
Najgorsze pieczywo z oferty Lidla zdaniem dietetyka
W ocenie doktora Michała Wrzoska na miano najgorszego zasługuje między innymi chleb rzemieślniczy. Nie dostarcza bowiem zbyt wielu wartości odżywczych. Nie zawiera też dużych ilości błonnika – niecałe 3 g w stugramowej porcji.
Ponad 60 procent składu to po prostu mąka pszenna. Ilością białka i soli też nie zachwyca [odpowiednio 8,6 oraz 1,40 g w stugramowej porcji – przyp.red.]. A do tego jest drogi – 7,50 zł za bochenek – wskazuje ekspert w opublikowanym nagraniu.
Specjalista odradza też zakup bułki mlecznej. Jej bazą jest mąka pszenna. W składzie ma również pasteryzowaną masę jajeczną, serwatkę i mleko w proszku, masło, cukier, drożdże, olej rzepakowy czy aromat z jaj. Dostarcza ponad 300 kalorii. „I to jest przykład bułki, której w ogóle nie polecam” – podsumowuje dietetyk. Na jego „czarnej liście” znalazła się też bułka bawarska. Zawiera sporo zbędnych dodatków i mało błonnika.
Pieczywo pszenne – o czym warto pamiętać?
Należy podkreślić, że sięganie po chleb pszenny od czasu do czasu nie spowoduje wielkich szkód w organizmie. Warto natomiast zadbać o to, by nie był on stałym elementem codziennego jadłospisu. Jeśli decydujesz się na włączenie tego rodzaju pieczywa do diety, zwróć uwagę na to, z czym je łączysz. Najlepszym „towarzystwem” są dla niego źródła łatwoprzyswajalnego białka (twaróg, jajka etc.), a także produkty bogate w błonnik, na przykład awokado czy pestki dyni.
Czytaj też:
Dietetyk wskazał najlepszy chleb w Lidlu. Ten bije inne składem i błonnikiemCzytaj też:
Do placków ziemniaczanych wsypuję 2 łyżki zamiast mąki. Wychodzą lekkie i chrupiące
