Przy wynikach cholesterolu powyżej normy nie ma żartów i właściwie od razu trzeba przyjrzeć się temu, co ląduje na talerzu. To nie jest tylko kwestia odstawienia boczku czy masła, ale całościowego podejścia do tego, jak karmimy swój organizm, żeby naczynia krwionośne zwyczajnie dawały radę. Zamiast zapychać się przetworzonym jedzeniem pełnym tłuszczów trans. Kluczem jest wyrobienie sobie nawyku czytania składów i szukania zamienników, które obniżają tę „złą” frakcję, a podbijają „dobrą”. Naprawdę lepiej teraz poświęcić chwilę na zaplanowanie zdrowszych posiłków, niż później męczyć się z lekami i martwić o serce.
Produkty z Lidla dobre na wysoki cholesterol
Dietetyczka Dominika Hatala opublikowała na Instagramie nagranie, w którym wyjaśniła, po jakie produkty warto sięgać podczas zakupów w Lidlu, jeśli borykasz się ze zbyt wysokim ciśnieniem.
Czy wiesz, że odpowiednia dieta potrafi zdziałać cuda dla twojego profilu lipidowego? Nie musisz przechodzić na samą sałatę. Kluczem jest balans i odpowiednie tłuszcze – wyjaśniła ekspertka.
Specjalistka od zdrowego odżywiania radzi włożyć do koszyka tłuszcze. Należy wybierać głównie oliwę z oliwek. Ważny jest też błonnik pokarmowy.
Sięgaj po płatki owsiane, pełnoziarniste pieczywo, kasze i strączki. Błonnik pomaga obniżać cholesterol LDL – wyjaśniła.
W diecie powinien znaleźć się też nabiał. Dobrym wyborem będą jogurty naturalne, skyry i kefiry. Najlepiej te bez dodatku cukru. W jadłospisie muszą również regularnie pojawiać się też ryby.
Kwasy omega 3 realnie wspierają profil lipidowy – wyjaśniła.
Jakie jedzenie ograniczać?
Należy z kolei ograniczać tłuste wędliny, sery żółte czy słone przekąski. Jeśli wyniki badań pokazują, że cholesterol skoczył, pierwszą rzeczą do wyrzucenia z jadłospisu są wszelkie tłuszcze trans. To przede wszystkim te wszystkie gotowe ciastka, herbatniki, twarde margaryny i fast foody – one robią w żyłach największe spustoszenie. Warto też mocno ograniczyć czerwone mięso, zwłaszcza te tłuste kawałki, i przetwory typu parówki, pasztety czy mielonki, bo to po prostu bomby nasyconych kwasów tłuszczowych.
Dobrze jest też przystopować z pełnotłustym nabiałem, czyli żółtymi serami, śmietaną czy dużą ilością masła, bo one tylko podbijają „zły” cholesterol. Mało kto o tym pamięta, ale przy wysokim cholesterolu cukier też jest wrogiem – słodkie napoje i biała mąka napędzają stany zapalne, co w połączeniu z tłuszczem jest najkrótszą drogą do problemów z sercem. Zamiast smażenia na głębokim oleju lepiej zaprzyjaźnić się z pieczeniem w pergaminie albo gotowaniem na parze, bo taka zmiana techniki w kuchni robi gigantyczną różnicę w wynikach.
Czytaj też:
Ten dodatek do chleba wygrywa z masłem. Serce i wzrok naprawdę zyskująCzytaj też:
Dietetyk poleca te 3 zamienniki słodyczy z Biedronki. Prawie 9 g białka i mało kalorii
