Polacy kupują je na potęgę, a to błąd. Dietetyczka wskazuje najlepsze kabanosy

Polacy kupują je na potęgę, a to błąd. Dietetyczka wskazuje najlepsze kabanosy

Dodano: 
Kabanosy
Kabanosy Źródło: Shutterstock / Medvedeva Oxana
Kabanosy cieszą się sporą popularnością jako pożywna przekąska, która pozwala szybko zaspokoić nagły głód. Jednak nie wszystkie produkty z tej kategorii zasługują na to, by trafić do Twojego koszyka. Znana dietetyczka wskazuje, które naprawdę warto kupić.

Sięgamy po nie w podróży, na wycieczce lub po prostu wtedy, gdy brakuje nam czasu na przygotowanie pełnowartościowego posiłku. Choć kabanosy wydają się przekąską idealną, ich skład może skrywać niemiłe niespodzianki. Dietetyczka Natalia Daniluk wzięła „pod lupę” popularne marki i wskazała, które z nich mogą być wartościowym uzupełnieniem naszej diety, a jakie lepiej omijać szerokim łukiem.

Po jakie kabanosy warto sięgać?

Wybór dobrych kabanosów, choć na pierwszy rzut oka prosty, bywa nie lada wyzwaniem. Chwila nieuwagi wystarczy, by wpaść w pułapkę „napompowanego” składu, który zamiast sycić, dostarcza nam jedynie zbędnych kalorii. Ekspertka podkreśla, że różnice między poszczególnymi produktami dostępnymi na w sklepach są ogromne. Dlatego warto podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe. Specjalistka radzi, by sięgać po następujące wyroby:

  • Kabanosy z kurczaka i kabanosy z szynki marki Tarczyński,
  • Żarłaki Kabanosy z kurczaka Konspol z serii Natura,
  • Znakomite Kabanosy z kurczaka marki Konspol (seria Natura),
  • Kabanosy drobiowo-wieprzowe i kabanosy wieprzowe Pikok Pure,
  • Gryzale Kabanosy z kurczaka z indykiem marki Tarczyński

„Wspólnym mianownikiem” wszystkich tych przekąsek jest wysoka zawartość prawdziwego mięsa, a także relatywnie prosta i krótka etykieta. Dobre kiełbaski – jak podkreśla Natalia Daniluk – nie potrzebują dodatku glutaminianu sodu ani cukru.

Jakich kabanosów unikać?

Na liście odradzanych przez ekspertkę produktów znalazły się między innymi takie przekąski jak na przykład wędzone kabanosy Stix marki Tarczyński czy kabanosy drobiowe bio Zagroda z Roztocza. Jednocześnie dietetyczka przypomina, że wszystkie przywołane kiełbaski należą do produktów przetworzonych. Dlatego trzeba traktować je jako żywność rekreacyjną (okazjonalną), a nie stały element jadłospisu. „I jak już kupujesz, to po prostu rzuć okiem na skład” – radzi dietetyczka w jednym z opublikowanych materiałów.

Czytaj też:
Zamiast słodyczy sięgam po to. Hamuje apetyt i pomaga utrzymać poziom cukru
Czytaj też:
Są lżejsze niż placki ziemniaczane, a sycą na długo. Robię je non stop

Opracowała:
Źródło: dietetycznynawyk/Instagram