Nową linię wyrobów sygnowanych wizerunkiem Konrada Skolimowskiego, znanego szerzej jako Skolim wziął „pod lupę” dietetyk Krystian Krysa. Produkty kuszą kolorowym opakowaniem i wysoką zawartością białka, ale ich skład w większości przypadków rozczarowuje. „Widziałem dużo postów, które zachwalały nietypowe produkty od Skolima. Ja nie podzielam tego entuzjazmu” – stwierdził bez ogródek w jednym z materiałów opublikowanych w mediach społecznościowych. Sprawdź dlaczego.
Tych kiełbas Skolima lepiej nie kupuj
Większość wyrobów cechuje stosunkowo niska zawartość głównego surowca. Dobra wędlina powinna być napakowana mięsem, a tymczasem Kiełbasa Idealna zawiera zaledwie 81 procent wieprzowiny. Jeszcze większe zdumienie budzi Kiełbasa Mac and Cheese. Ma tylko 72 procent tego składnika. Nieco lepiej prezentują się Kabanosy Skolim Palermo. Stugramowa porcja przysmaków została wyprodukowana ze 185 gramów mięsa. Na ich niekorzyść przemawia jednak wysoka kaloryczność (519 kcal w 100 gramach), a także fakt, że kryją w sobie sporo zbędnych dodatków, takich jak na przykład glukoza, celuloza, cytryniany sodu czy azotyn sodu. Stabilizatory i substancje konserwujące znajdziemy zresztą również w innych przysmakach sygnowanych wizerunkiem znanego twórcy, między innymi w Kiełbasie Idealnej, Kiełbasie Skolim Mac and Cheese czy Kiełbaskach Skolimkach z Szynki.
Ponadto opisywane produkty dostarczają sporych ilości soli. Niechlubnymi rekordzistami są Kabanosy Skolim Palermo – 3,8 g w 100 gramach. Tymczasem nadmiar sodu w codziennej diecie zwiększa ryzyko wystąpienia wielu różnych chorób. Może przyczynić się do rozwoju miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, zawału serca, udaru mózgu czy niewydolności nerek.
Te parówki Skolima mają całkiem dobry skład
Swoistą „perełką” wśród analizowanych wyrobów są Parówki Skolimki Drobiowe. Zawierają 90 procent mięsa z kurczaka i 14 gramów białka. Jednocześnie dostarczają niewielu kalorii (196 kcal w 100 gramach). Mają prosty skład pozbawiony konserwantów i wzmacniaczy smaku. Nie należy jednak zapominać, że podobnie jak inne opisywane wyroby należą do produktów wysokoprzetworzonych. Dlatego też nie powinny stanowić podstawy jadłospisu.
Czytaj też:
Polędwica z Biedronki wygląda jak domowa. Dietetyczka odwróciła opakowanie i ostrzega Czytaj też:
Te wędliny z Biedronki dostały czerwoną kartkę od dietetyczki. Mało mięsa, dużo soli i wypełniacze
