Zamieniono olej słonecznikowy na ten. Po 8 tygodniach zły cholesterol spadł o 25,9 mg/dl

Zamieniono olej słonecznikowy na ten. Po 8 tygodniach zły cholesterol spadł o 25,9 mg/dl

Dodano: 
Olej z pestek winogron
Olej z pestek winogron Źródło: Shutterstock / calimedia
Choć nie jest lekiem obniżającym cholesterol, to w randomizowanym badaniu z udziałem 39 kobiet z nadwagą lub otyłością olej z pestek winogron wiązał się ze spadkiem LDL.

U kobiet spożywających olej z pestek winogron tzw. zły cholesterol (czyli frakcja LDL) spadł średnio o 25,9 mg/dl w ciągu ośmiu tygodni. W grupie przydzielonej do oleju słonecznikowego spadek wyniósł 8,63 mg/dl. To niewielkie badanie, ale pokazuje, że wybór tłuszczu używanego na co dzień może mieć realne znaczenie. Olej z pestek winogron ma łagodny smak i dobrze pasuje do dressingów, warzyw, ziół oraz cytryny.

W badaniu sprawdzono profil lipidowy

Badacze losowo przydzielili 39 kobiet do dwóch grup. Jedna przez osiem tygodni używała oleju z pestek winogron, druga oleju słonecznikowego. Na początku i na końcu badania sprawdzono lipidogram oraz poziom hs-CRP, czyli jednego z markerów stanu zapalnego.

W obu grupach zmienił się profil lipidowy, ale u kobiet używających oleju z pestek winogron spadek LDL był większy. HDL (tzw. dobry cholesterol) wzrósł średnio o 5,35 mg/dl, a w grupie z olejem słonecznikowym o 1,73 mg/dl.

Nie jest to jedyna obserwacja dotycząca tego oleju. W starszym, ośmiotygodniowym badaniu wzięły udział 44 kobiety z nadwagą lub otyłością. Były na diecie odchudzającej, w której 15 proc. energii pochodziło z oleju z pestek winogron albo oleju słonecznikowego. W grupie z olejem z pestek winogron obniżyły się wskaźniki insulinooporności, a poziom hs-CRP był niższy niż w grupie porównawczej. Nie można jednak przypisać całej tej poprawy samemu olejowi, bo uczestniczki jednocześnie stosowały dietę redukcyjną.

Najważniejsza jest zamiana oleju w diecie

Olej z pestek winogron składa się głównie z kwasu linolowego, czyli wielonienasyconego kwasu tłuszczowego z grupy omega-6. Podobnie wygląda jednak skład zwykłego oleju słonecznikowego, który także jest bogatym źródłem kwasu linolowego. Sam jego wysoki udział nie tłumaczy więc różnicy między grupami.

Najważniejsze jest to, czego taki olej jest zamiennikiem. Tłuszcze nasycone znajdziemy przede wszystkim w maśle, smalcu, śmietanie, tłustych serach, tłustym mięsie i części gotowych sosów. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje, że zastępowanie ich tłuszczami nienasyconymi, zwłaszcza wielonienasyconymi, pomaga obniżać poziom złego cholesterolu LDL.

Zamiast sosu na śmietanie można zrobić dressing z oleju z pestek winogron, musztardy i soku z cytryny. Zamiast topić warzywa w maśle, wystarczy skropić je olejem po upieczeniu. Zamiast kupnego sosu do sałaty można wymieszać kilka prostych składników w słoiku. Nie chodzi więc o dolewanie oleju do wszystkiego, tylko o to, czym zastępujesz masło, śmietanę i gotowe sosy.

Olej z pestek winogron do sałatki pasuje najlepiej

Olej z pestek winogron ma delikatniejszy smak niż oliwa, dlatego dobrze sprawdza się w sałatkach, gdy nie chcesz przykryć pomidorów, ogórka czy świeżych ziół. Najczęściej mieszam łyżkę oleju z łyżeczką musztardy, sokiem z połowy cytryny, pieprzem i odrobiną wody. Taki sos wystarcza do dużej miski warzyw.

Dodaję go też do hummusu, pasty z białej fasoli i surówki z młodej kapusty. Dobrze łączy się z koperkiem, natką, miętą, czosnkiem oraz pieczoną papryką. Nie dominuje, tylko zbiera składniki w całość.

Olej to nie ekstrakt z pestek

Ekstrakt z pestek winogron to inny produkt niż olej. Jest skoncentrowanym preparatem, który zawiera znacznie więcej proantocyjanidyn i innych związków fenolowych. W badaniu analitycznym nie wykryto proantocyjanidyn w badanych olejach z pestek winogron. Dlatego wyników badań nad ekstraktem nie należy przenosić na zwykły olej kuchenny.

Najbardziej praktyczną rolą tego oleju w kuchni jest zastępowanie tłuszczów bogatych w nasycone kwasy tłuszczowe. Może zastąpić cięższy tłuszcz i dobrze sprawdza się w prostych, świeżych daniach. Warto pamiętać o nim przy kolejnej sałatce, paście czy pieczonych warzywach, zwłaszcza gdy ma zastąpić tłuszcz bogaty w nasycone kwasy tłuszczowe.

Czytaj też:
Mało kto kupuje go w marketach, a szkoda. Chroni serce i ratuje stłuszczoną wątrobę
Czytaj też:
Ma więcej omega-3 niż awokado. Polacy wciąż za rzadko po niego sięgają