Ryby coraz częściej trafiają na talerze Polaków, ale nasze wybory zwykle kręcą się wokół kilku dobrze znanych gatunków, na przykład dorsza, mintaja czy łososia. Po mniej oczywiste mieszkańców mórz sięgamy znacznie rzadziej, choć niektórzy z nich mogą z powodzeniem konkurować z najpopularniejszymi przysmakami. Jednym z takich niedocenianych produktów jest halibut biały, nazywany też atlantyckim. Warto przyjrzeć mu się bliżej, bo pod względem wartości odżywczych wypada naprawdę imponująco. Ma delikatne mięso, stosunkowo niewiele tłuszczu, a przy tym dostarcza solidnej porcji pełnowartościowego białka. Jest też źródłem składników mineralnych, które wspierają prawidłową pracę organizmu i pomagają chronić komórki przed stresem oksydacyjnym.
Niedoceniany przysmak lepszy od łososia
Halibut ma prawie dwa razy mniej kalorii niż łosoś. Stugramowa porcja surowej lub ugotowanej na parze ryby dostarcza średnio 91 kcal. Mimo niewielkiej ilości tłuszczu doskonale syci. Zawiera bowiem sporo białka – ponad 20 g w 100 gramach. Czyni ją świetnym wyborem na redukcji, lepszym niż wiele innych gatunków. Wspieranie procesu odchudzania to jednak niejedyny powód, dla którego warto włączyć halibuta do diety. Specjaliści zwracają uwagę również na inne jego zalety.
Porcja 150 g halibuta zawiera 68,4 µg selenu i zapewnia pokrycie zapotrzebowania organizmu na ten pierwiastek w 124%. Selen wykazuje następujące właściwości: wpływa na prawidłową pracę tarczycy, zmniejsza ryzyko niektórych nowotworów, zwiększa płodność mężczyzn, zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych oraz choroby Alzheimera – zauważa dietetyczka Paulina Styś-Nowak w jednym ze swoich artykułów udostępnionych w sieci.
Dla porównania w takiej samej ilości łososia znajdziemy około 48 µg tego pierwiastka. „Badacze wykazali, że selen jest silnym antyoksydantem, który może obniżać stan zapalny w organizmie. Suplementacja selenem prowadzi do obniżenia stężenia białka C-reaktywnego (marker stanu zapalnego) oraz zwiększenia ilości peroksydazy glutationowej (enzym przeciwutleniający)” – dodaje ekspertka w cytowanej pracy.
Halibut a zdrowie serca
Halibut to również cenne źródło potasu, który wspomaga prawidłową pracę serca i odgrywa ważną rolę w profilaktyce chorób układu krążenia, na przykład miażdżycy czy nadciśnienia. W 100 gramach ryby znajduje się około 435 mg tego związku. Zawiera ona również sporo kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3. Te także – jak wskazuje Paulina Styś-Nowak przyczyniają się do obniżenia ciśnienia. W dodatku redukują poziom triglicerydów we krwi i działają przeciwmiażdżycowo.
Czytaj też:
Dwie ryby lepsze i dużo tańsze niż łosoś. Jedna ma aż 40 proc. więcej omega-3 Czytaj też:
Mają nawet kilkaset razy więcej selenu niż ryby. Wystarczą 2 sztuki dziennie
