Gdy jesteśmy w supermarkecie na dziale słodyczy, to z półek kuszą nas produkty z napisem „high protein”, „zero cukru” czy „fit”. Okazuje się jednak, że często jest to po prostu chwyt marketingowy, a skład produktu wcale nie odzwierciedla tej obietnicy. Zamiast więc wierzyć w wielki napis na batoniku czy innych słodkościach, warto wyrobić sobie nawyk samodzielnego sprawdzania składu danej przekąski.
Dietetyk ostrzega przed tymi przekąskami
Dietetyk Michał Wrzosek w jednym z nagrań opublikowanych na YouTube przedstawił słodycze proteinowe, które jego zdaniem są „ściemą”. Przykładem jest baton proteinowy waniliowy marki „Go On”.
Wielki napis „protein”, czyli powinno być białkowe. A na pierwszym miejscu w składzie tych batoników mamy ciasteczka, które składają się z mąki pszennej, cukru i tłuszczu palmowego. Potem mamy jeszcze oczywiście syrop glukozowy, czyli bardzo dużo cukru. Łącznie mamy tutaj 29 gramów cukru na 100 g w tym batoniku – powiedział.
To jednak nie jest wyjątek. Specjalista od zdrowego odżywiania „wziął pod lupę” też inny batonik proteinowy, w którym z kolei było więcej cukru niż białka, bo miał on 9 g białka i 13 g cukru.
Pamiętaj więc, że prawdziwa wartość przekąski kryje się zawsze w tabeli wartości odżywczych i liście składników.
Jak wybierać zdrowsze słodycze? Porady
Tak jak już wspomnieliśmy wcześniej – najważniejsze jest uważne czytanie etykiet artykułów, które wrzucamy do koszyka, i analizowanie ich składu. Nie każdy jednak umie zrobić to poprawnie. Nie wystarczy tylko spojrzeć, jakie składniki zostały użyte. Liczy się także to, które dokładnie znajdują się na samym początku. Składniki na etykiecie są wymienione według kolejności „od największej do najmniejszej”. W praktyce oznacza to więc, że na pierwszym miejscu jest ten, którego jest najwięcej.
Pamiętaj też o tym, że dobry baton proteinowy powinien mieć wyraźnie więcej białka niż cukru (odwrotnie niż przykłady podawane powyżej przez dietetyka).
Domowe alternatywy sklepowych słodyczy
Zamiast kupować proteinowe przekąski lub słodycze w supermarkecie, możesz przygotować je też samodzielnie w domu. Często będzie to tańszy i smaczniejszy wybór. Baza w postaci jogurtu typu skyr czy serka wiejskiego dostarcza solidnej dawki pełnowartościowego białka. Z kolei dodatek orzechów zapewni zdrowe tłuszcze. Świeże owoce nadadzą nie tylko słodkości, ale dostarczą również błonnik pokarmowy, który jest nieocenionym wsparciem dla naszych jelit.
Jeśli szukasz czegoś, co łatwo zabrać ze sobą w trasę, strzałem w dziesiątkę będą domowe „kulki mocy” na bazie płatków owsianych, odżywki białkowej, odrobiny masła orzechowego i daktyli.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o słodycze proteinowe i czytanie etykiet
Czy słodycze z napisem „high protein” lub „fit” zawsze są zdrowe?
Nie, bardzo często jest to jedynie chwyt marketingowy. Napisy na opakowaniu nie gwarantują zdrowego składu, a produkty te mogą zawierać spore ilości cukru, tłuszczu palmowego oraz syropu glukozowego. Zamiast sugerować się hasłami z przodu opakowania, należy zawsze sprawdzać tabelę wartości odżywczych i listę składników.
Na co zwracać uwagę przy czytaniu składu batoników i przekąsek?
Kluczowa jest kolejność składników na etykiecie – są one wymieniane od tego, którego jest w produkcie najwięcej, do tego, którego jest najmniej. Jeśli na początku listy znajdują się mąka pszenna, cukier czy tłuszcz palmowy, produkt nie jest wartościową przekąską.
Czym powinien charakteryzować się dobry baton proteinowy?
Wartościowy baton proteinowy powinien zawierać wyraźnie więcej białka niż cukru. Jeśli na etykiecie zawartość cukru przewyższa ilość białka (np. 13 g cukru przy 9 g białka), nie jest to dobry wybór dietetyczny.
Jakie są zdrowe i domowe alternatywy dla sklepowych słodyczy proteinowych?
Świetną, tańszą i zdrowszą alternatywą są przekąski przygotowane samodzielnie w domu. Dobre bazy białkowe to jogurt typu skyr lub serek wiejski z dodatkiem orzechów (źródło zdrowych tłuszczów) oraz świeżych owoców (źródło błonnika). W trasie sprawdzają się również domowe „kulki mocy” robione z płatków owsianych, odżywki białkowej, masła orzechowego i daktyli.
Czytaj też:
Trener poleca te 2 alternatywy dla masła. Jeden produkt ma tylko 127 kcal i aż 8 g białka Czytaj też:
Dietetyczka zwykle unika owocowych jogurtów z Biedronki. Ten ma tylko 2 składniki i zero dodatku cukru
