W przepisie znanego śląskiego kucharza nie ma długiej listy składników ani nietypowych dodatków. Różnicę robi przede wszystkim sposób rozdrobnienia warzyw. Po usmażeniu brzegi placków przyjemnie chrupią i zyskują piękny „słomiany” kolor. Wyrazisty smak nadaje im kilka prostych dodatków.
Wybór odpowiednich ziemniaków to podstawa
Sekretem pysznych placków Remigiusza Rączki są między innymi dobrze dobrane ziemniaki. Najlepiej sprawdzają się te typu C z wysoką zawartością skrobi. Znany kucharz wykorzystuje prosty patent, by sprawdzić jakość produktu. Dzieli ugotowane warzywo na dwie połówki i pociera je o siebie. Jeśli się sklejają i trudno je rozłączyć, to znak, że świetnie nadają się na placki.
Śląskie placki ziemniaczane według Remigiusza Rączki
Ekspert ściera kartofle na „grubych oczkach”, dzięki czemu zyskują one ciekawą strukturę i przyjemnie chrupią. Jego zdaniem rozdrabnianie warzyw w maszynce do mielenia mięsa to bardzo zły pomysł. Taki sposób obróbki zmienia ziemniaki w zwykłą papkę i sprawia, że stają się „ciapowate”. Kucharz dodaje do nich jajko, cebulę oraz jeden niecodzienny składnik – czosnek. To dzięki niemu zyskują wyrazisty smak. Wyjątkowego charakteru nadaje im również solidna dawka przypraw.
Porcje masy trafiają na rozgrzany olej rzepakowy. Warto rozprowadzać je dość cienko: grube placki potrzebują więcej czasu, by się usmażyć. Tłuszcz powinien być gorący, ale nie może dymić. Jeśli brzegi przysmaków szybko ciemnieją trzeba zmniejszyć moc palnika.
Rączka odwraca placki dwoma widelcami — jednym podważa, a drugim przytrzymuje masę. Możesz też użyć szerokiej łopatki. Najważniejsze, żeby obracać je dopiero wtedy, gdy spód się zrumieni, a masa będzie zwarta.
Przepis: Śląskie placki ziemniaczane
Chrupiące, słomiane placki, które zrobisz w mgnieniu oka bez mozolnego tarcia ziemniaków na gładką papkę.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Tradycyjna
- Czas przygotowania
- 35 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 323 w każdej porcji
Składniki
- 5 większych ziemniaków (najlepiej typu B lub C)
- 1 cebula
- 4 ząbki polskiego czosnku
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki pszennej
- sól do smaku
- czarny pieprz do smaku
Dodatkowo:
- olej rzepakowy do smażenia
Sposób przygotowania
- Szykowanie warzywObierz ziemniaki i zetrzyj je na tarce o grubych oczkach, aby uzyskać wiórki. Cebulę posiekaj w drobną kostkę i lekko posól, aby szybciej puściła sok. Czosnek obierz i zdecydowanym ruchem przeciśnij przez praskę.
- Łączenie składnikówDo startych ziemniaków dorzuć przygotowaną cebulę, czosnek, wbij jajko i wsyp mąkę. Dopraw całość obficie solą i świeżo mielonym pieprzem. Wyrób dokładnie masę dłońmi i odstaw na dziesięć minut, aby smaki dobrze się ze sobą połączyły.
- Smażenie plackówRozgrzej mocno olej rzepakowy na dużej, szerokiej patelni. Nakładaj niewielkie porcje ciasta i smaż z obu stron na głęboki, złocisty kolor. Zdejmij gotowe placki z ognia i odsącz je z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Z czym podaje się placki ziemniaczane na Śląsku?
W różnych rejonach Śląska jada się placki ziemniaczane (stryki) na rozmaite sposoby – zarówno w wersji wytrawnej, jak i „na słodko”. Jeśli wolisz pierwszy wariant, podawaj je z rozpuszczającym się masłem, solą, gulaszem oraz gęstą, kwaśną śmietaną. Popularnym dodatkiem jest także leberwuszt (śląski pasztet) – którym smaruje się przysmaki – a także chrupiące czorne szpyrki, czyli bogate w mięso skwarki.
Placki ziemniaczane doskonale odnajdują się również w słodkim „towarzystwie”. Świetnie komponują się między innymi z cukrem, dżemem z czarnej porzeczki, tradycyjną marmeladą lub apfelmusem, czyli musem jabłkowym.
Czytaj też:
Zapomnij o mące. Zrobiłam te placuszki w 20 minut i cała rodzina prosi o powtórkę Czytaj też:
Placki ziemniaczane robię metodą „pół na pół”. Chrupią z zewnątrz, a w środku są miękkie
