Jajko zostawiam w lodówce. Kopytka babci Gieni wychodzą miękkie jak chmurka

Jajko zostawiam w lodówce. Kopytka babci Gieni wychodzą miękkie jak chmurka

Dodano: 
Kopytka
Kopytka Źródło: Wikimedia Commons
Kopytka można przygotować na wiele różnych sposobów. Ja wybieram patent, dzięki któremu są sprężyste i mięciutkie niczym chmurka.

Moja babcia Gienia zdradziła mi niezawodny patent na pyszne kopytka. Jak się okazuje wystarczy drobna zmiana w klasycznej recepturze, by wyszły idealne – miękkie i sprężyste. Ich sekretem jest brak jajek w składzie. Inne produkty mogą z powodzeniem je zastąpić. Są tanie, łatwo dostępne i z pewnością masz je u siebie w kuchni.

Zamienniki jajka w kopytkach

Jajko pomaga „związać” ciasto i ułatwia formowanie klusek, ale nie jest niezbędne. Można je śmiało zastąpić. Wystarczy sięgnąć po jedną łyżkę mąki pszenną i taką samą ilość skrobi ziemniaczanej. To proporcje orientacyjne. Wilgotność ziemniaków bywa różna, dlatego ostateczna ilość wspomnianych składników zależy od konsystencji masy. Nie należy jednak z nimi przesadzać. W przeciwnym razie osiągniemy efekt odwrotny od zamierzonego i kopytka staną się gumowate.

Jajka możesz też zastąpić zmielonymi nasionami lnu. Musisz jedynie wymieszać je z wodą (około 20 mililitrów) i odstawić na 5-10 minut, by napęczniały i zwiększyły swoją objętość. Pamiętaj o zachowaniu odpowiednich proporcji. Na jeden kilogram ziemniaków przypada zwykle 10 g siemienia.

Pyszne kopytka – przydatne wskazówki

Na kopytka wybieram ziemniaki mączyste (typ BC lub C). Po ugotowaniu dokładnie je odcedzam i krótko odparowuję. Następnie przeciskam warzywa przez praskę. Nie używam blendera, ponieważ intensywne rozdrabnianie może zmienić je w kleistą masę. Gotowe ciasto powinno być miękkie i zwarte. Może delikatnie kleić się do dłoni, dlatego blat podsypuję cienką warstwą mąki. Przed formowaniem całej porcji odrywam niewielki kawałek ciasta i gotuję go na próbę. Jeśli zachowuje kształt, przyszykowuję resztę.

Kopytka wkładam partiami do osolonego wrzątku, a następnie zmniejszam grzanie. Woda powinna spokojnie się gotować. Wyławiam je łyżką cedzakową i rozkładam na szerokim talerzu. Odrobina masła lub oleju ogranicza sklejanie, szczególnie jeśli mają poczekać na sos.

Czytaj też:
Gnocchi toną w jedwabistym sosie. Sekretem jest tani polski składnik
Czytaj też:
Knedle ze śliwkami robię inaczej niż babcia. Tylko 30 minut, a są lekkie i puszyste

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl