Przewlekły stan zapalny w organizmie nie zawsze daje wyraźne objawy, ale z czasem może wpływać na funkcjonowanie wielu układów i narządów. Badacze wskazują, że może być on powiązany między innymi z rozwojem chorób sercowo-naczyniowych, zaburzeń metabolicznych – takich jak cukrzyca typu drugiego – a także z przyspieszonym starzeniem się organizmu. Jeśli utrzymuje się przez dłuższy czas, osłabia odporność, sprzyja uszkodzeniom naczyń krwionośnych i zakłóca pracę mózgu. Właśnie dlatego dietetycy i lekarze coraz częściej podkreślają, że ograniczanie czynników nasilających stan zapalny odgrywa ważną rolę w profilaktyce zdrowotnej. Na jeden z nich zwróciła niedawno uwagę dietetyczka dr Karolina Kowalczyk.
Ta nierównowaga nasila stan zapalny
Współczesna dieta – jak zauważa specjalistka – obfituje w produkty bogate w kwasy tłuszczowe omega-6. Znajdziemy je między innymi w popularnych olejach roślinnych, przetworzonej żywności czy mięsie pochodzącym z chowu przemysłowego. Związki te same w sobie nie są problemem. Wręcz przeciwnie – organizm potrzebuje ich, by prawidłowo funkcjonować. Wspierają reakcje obronne organizmu. Regulują metabolizm i gospodarkę hormonalną. Jednak, gdy występują w zbyt dużych ilościach, szkodzą zdrowiu.
Omega-6 są prekursorami cząsteczek prozapalnych (jak kwas arachidonowy). Zbyt wysoki stosunek omega-6 do omega-3 (często 15:1 lub nawet 20:1) to prosta droga do przewlekłych stanów zapalnych, które „po cichu” niszczą naczynia krwionośne i osłabiają odporność […] Ich nadmiar działa jak paliwo dla stanów zapalnych – podkreśla dr Karolina Kowalczyk w jednym z opublikowanych nagrań.
Kluczem do rozwiązania tego problemu są kwasy EPA i DHA (Omega-3). Działają bowiem przeciwstawnie do kwasów omega-6. Uelastyczniają błony komórkowe. Wspomagają pracę serca i mózgu. Wspierają narząd wzroku i wygaszają stany zapalne w organizmie.
Nauka mówi jasno: dążymy do balansu zbliżonego do 1:1 lub maksymalnie 3:1. Większość z nas żyje w deficycie, nieświadomie fundując sobie „pożar” w organizmie – zaznacza ekspertka.
Źródła kwasów omega-3 w diecie
Najlepszym źródłem kwasów omega-3 w diecie są przede wszystkim tłuste ryby morskie, takie jak na przykład łosoś, makrela, śledź, sardynki czy pstrąg tęczowy. To właśnie w nich znajdują się najcenniejsze formy tych tłuszczów – EPA i DHA, które organizm wykorzystuje najefektywniej. Kwasy omega-3 znajdziemy również w produktach roślinnych, między innymi w siemieniu lnianym, nasionach chia, orzechach włoskich oraz oleju lnianym. Zawierają one jednak głównie kwas ALA, który organizm musi dopiero przekształcić do EPA i DHA. Dlatego dietetycy często podkreślają, że regularne spożywanie ryb morskich – zwykle 1-2 razy w tygodniu – jest jednym z najprostszych sposobów na zwiększenie podaży omega-3 w codziennej diecie.
Czytaj też:
Seniorzy łykają tabletki na pamięć. Ekspertka z NCEŻ: często nie dają efektówCzytaj też:
Oliwa to nie wszystko. Ten polski olej ma 4× więcej witaminy E i 2× mniej nasyconych tłuszczów
