Ciągle brakuje ci energii? Dietetyczka: te 4 „perełki” z Rossmanna pomogą

Ciągle brakuje ci energii? Dietetyczka: te 4 „perełki” z Rossmanna pomogą

Dodano: 
Zmęczona kobieta
Zmęczona kobieta Źródło: Freepik
Niedobór ferrytyny potrafi długo pozostawać niezauważony, mimo że wpływa na codzienne funkcjonowanie organizmu. Sprawdź, jak go rozpoznać i co może pomóc uzupełnić zapasy.

Niski poziom ferrytyny przez długi czas może nie dawać wyraźnych sygnałów, a jednocześnie stopniowo odbijać się na samopoczuciu i wyglądzie. Zmęczenie, osłabienie, wypadanie włosów czy trudności z koncentracją często zrzucamy na stres albo brak snu, tymczasem przyczyna bywa znacznie głębsza. Żeby uzupełnić jej niedobór, możesz sięgnąć po produkty, które poleca specjalista od zdrowego odżywiania.

Produkty podwyższające ferrytynę

Dietetyczka Anna Reguła opublikowała na Instagramie nagranie, w którym podzieliła się z fanami „perełkami” z Rossmanna, które warto kupić, gdy ktoś boryka się z niską ferrytyną. Numer jeden to ekspandowana komosa ryżowa marki „Soligrano Bio”. Ekspertka poleca też bio amarantus marki „Dobra Kaloria”. Do owsianek z kolei świetnie sprawdzi się pasta tahini marki „Ekogram”. Będzie odpowiednia też do wypieków. Ekspertka radzi też kupić liofilizowane owoce, które są świetnym źródłem witaminy C. Wspiera ona wchłanianie żelaza niehemowego, czyli pochodzenia roślinnego, które jest gorzej przyswajane niż żelazo hemowe (pochodzenia zwierzęcego).

Czym różni się niedobór ferrytyny od niedoboru żelaza?

Niedobór ferrytyny, choć jest nierozerwalnie związany z żelazem, to nie określa dokładnie tego samego. Niski poziom ferrytyny oznacza, że wewnątrzkomórkowe zapasy żelaza zostały zużyte. Na tym etapie parametry morfologii krwi oraz poziom żelaza w surowicy mogą jeszcze mieścić się w normach laboratoryjnych. Organizm czerpie żelazo z tkanek, aby utrzymać jego stały poziom we krwi, niezbędny do bieżącej produkcji czerwonych krwinek. Z kolei niedobór żelaza to stan, w którym pula żelaza krążącego spada poniżej normy. Zazwyczaj dzieje się to po wyczerpaniu zapasów ferrytyny.

Gdy podaż żelaza jest zbyt mała, organizm zaczyna „wybierać oszczędności” z tkanek (wątroby, śledziony, szpiku). W badaniach zobaczysz wtedy niską ferrytynę, ale morfologia i żelazo w surowicy będą jeszcze wyglądać dobrze. To tzw. utajony niedobór żelaza.

Dlaczego badanie samej ferrytyny jest istotne?

Sama morfologia czy poziom żelaza we krwi często nie dają pełnego obrazu sytuacji. Żelazo w surowicy potrafi mocno się wahać – wystarczy, że zjesz przed badaniem solidny posiłek albo weźmiesz suplement, a wynik wyjdzie przekłamany. Nawet pora dnia, w której pobrano krew, ma tu znaczenie.

Ferrytyna jest znacznie bardziej wiarygodna, bo pokazuje stan faktyczny, a nie chwilowe wahania. Dzięki niej można wyłapać niedobór żelaza jeszcze zanim rozwinie się pełna anemia. To ważne, bo wiele procesów w organizmie, jak praca tarczycy czy regeneracja komórek, potrzebuje żelaza do prawidłowego działania.

Czytaj też:
Ten żurek bije konkurencję na głowę. Dietetyczka wybiera go na Wielkanoc
Czytaj też:
Sięgasz po nabiał light, żeby schudnąć? Dietetyczka: organizm może reagować odwrotnie, niż myślisz

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl