Ma więcej omega-3 niż awokado. Polacy wciąż za rzadko po niego sięgają

Ma więcej omega-3 niż awokado. Polacy wciąż za rzadko po niego sięgają

Dodano: 
Olej i dojrzałe awokado
Olej i dojrzałe awokado Źródło: Freepik
Awokado cieszy się coraz większą popularnością. Wiele osób sięga po nie, licząc na dawkę zdrowych tłuszczów. Mało kto jednak wie, że w kwestii bezcennych dla serca i mózgu kwasów omega-3, ten owoc wypada blado. Bije go na głowę nasz rodzimy produkt.

Awokado znajduje w kuchni bardzo szerokie zastosowanie. Można je wykorzystać do zrobienia past kanapkowych, dipów, a nawet zdrowych słodkości, na przykład brownie czy kremów czekoladowych. To smaczny owoc, który ma wiele cennych właściwości i pełni ważną funkcję w dobrze zbilansowanym jadłospisie. Pewien niedoceniany produkt ma jednak nad nim jedną wyraźną przewagę. Sprawdź, o co dokładnie chodzi.

Jaki produkt ma więcej kwasów omega-3 niż awokado?

Polecanym produktem jest olej lniany tłoczony „na zimno”. Nokautuje awokado pod względem zawartości kwasów omega-3. Badacze zajmujący się biochemią lipidów udowodnili, że miąższ owocu to w zdecydowanej większości kwas oleinowy, czyli przedstawiciel kwasów omega-9. Kwas alfa-linolenowy (ALA) z rodziny omega-3 stanowi zaledwie od 0,40 do 1,63 procent całego składu. Tymczasem olej pozyskiwany z nasion lnu zawiera od 45 do ponad 60 procent tego związku.

Wnioski naukowców są jednoznaczne. Nawet najnowocześniejsze techniki przetwarzania awokado stosowane w przemyśle nie są w stanie wyciągnąć z niego kwasów, których ten owoc po prostu w sobie nie ma. Olej lniany ustanawia tutaj absolutny rekord. Pomaga odwrócić niebezpieczne dla organizmu proporcje tłuszczów we współczesnej diecie, w której prozapalne kwasy omega-6 drastycznie dominują nad przeciwzapalnymi kwasami omega-3.

Jakie cenne właściwości ma olej lniany?

Wysoka podaż kwasu alfa-linolenowego to prawdziwa tarcza dla serca i naczyń krwionośnych. Regularne spożywanie oleju z nasion lnu pomaga obniżyć poziom trójglicerydów we krwi. Badania pokazały, że przyjmowanie zaledwie pół łyżeczki tego tłuszczu dziennie skutkuje redukcją szkodliwych związków aż o 11 miligramów na decylitr w ciągu trzech miesięcy. Substancja ta zmniejsza również stężenie małych, gęstych lipoprotein (LDL). To właśnie te silnie miażdżycorodne cząsteczki niszczą naczynia, przyczyniając się do rozwoju miażdżycy.

Gdy mowa o składnikach prozdrowotnych obecnych w oleju lnianym, to należy też powiedzieć o tym, że zawiera on silne przeciwutleniacze w postaci tokoferoli. Szczególnie mam tu na myśli związek o nazwie gamma-tokoferol. W jednej z prac naukowych z 2022 roku autorzy wskazali, że gamma-tokoferol ma unikalną aktywność przeciwutleniającą i przeciwzapalną istotną dla zapobiegania wielu chorobom. W publikacji, na którą się powołuje, badacze dowiedli, że gamma-tokoferol skutecznie łagodzi stany zapalne i objawy chorobowe spowodowane właśnie ogólnoustrojowym zapaleniem. I tu podkreślę, że efekt ten został potwierdzony nie tylko w doświadczeniach na zwierzętach, ale również w badaniach z udziałem ludzi – zauważa dietetyk dr Bartek Kulczyński w jednym z materiałów opublikowanych w sieci.

Olej lniany wpływa też korzystnie na wątrobę. Poprawia pracę narządu i chroni ją przed tłuszczeniem. Ten efekt można wzmocnić, łącząc tłuszcz z czosnkiem. Należy pamiętać, że te wszystkie cenne właściwości wykazuje produkt nierafinowany.

Czytaj też:
Dietetyczka wskazała najlepszy serek wiejski. Jedno opakowanie ma aż 22 g białka
Czytaj też:
Dietetyk wskazał najlepsze mięso z Lidla. Tanie, chude i pełne białka

Opracowała:
Źródło: dr Bartek Kulczyński/ Youtube, PubMed