Co zrobić z nadmiarem świątecznego jedzenia? Mrożenie, wekowanie, ale nie tylko

Co zrobić z nadmiarem świątecznego jedzenia? Mrożenie, wekowanie, ale nie tylko

Dodano: 
Mrożonki
Mrożonki Źródło: Shutterstock
Niektóre świąteczne potrawy można mrozić, część można zawekować. Ale jest jeszcze jeden sposób na poradzenie sobie z nadmiarem jedzenia.

Możesz sobie pogratulować, jeśli przygotowujesz na święta dokładnie tyle jedzenia, ile ty i twoi bliscy jesteście w stanie w te dni zjeść. Zwykle jednak gotujemy za dużo. Co zrobić, żeby nadmiar jedzenia się nie zmarnował?

Mrożenie i wekowanie świątecznych potraw

Najprościej jest nadmiar jedzenia zachować na później. Wiele świątecznych potraw można po prostu zamrozić. Do zamrażarki możesz schować świąteczny piernik i makowiec, ale też paszteciki, krokiety, pierogi, uszka, bigos czy kapustę z grzybami. Można zamrozić także pieczone mięso oraz wędliny. WAŻNE: nie należy mrozić rozmrożonych wcześniej produktów.

Niektóre potrawy można także zamknąć w słoikach. To przede wszystkim potrawy z kapusty: bigos (zarówno mięsny jak i wegański) czy kapusta z grochem. Wówczas należy taką potrawę zagotować i gorącą nakładać do wyparzonych wcześniej słoików.

Nadmiarem jedzenia warto się podzielić

Namiar jedzenia można oddać. Gdzie? Możliwości jest wiele. To przede wszystkim jadłodzielnie i społeczne lodówki. Ważne jednak, aby zostawiając jedzenie w takich miejscach trzymać się zasad opisanych w ich regulaminach (to m.in. konieczność napisania na słoiku czy innym opakowaniu, kiedy dana potrawa została przygotowana).

Ale nie tylko społeczne lodówki dają możliwość podzielenia się jedzeniem. Warto dawać ogłoszenia na lokalnych grupach w mediach społecznościowych (np. podzielę się bigosem, albo oddam pierogi czy makowiec). Inny sposób to przyniesienie jedzenia po świętach do pracy. W wielu firmach taki zwyczaj to wręcz tradycja – każdy wtedy w pierwszy poświąteczny dzień roboczy przynosi np. ciasta. I w ten sposób ktoś, to nie może patrzeć już na własny sernik, może spróbować makowca koleżanki, albo pierników kolegi.

WAŻNE: jeśli widzisz, że jedzenie zaczyna się psuć – kisnąć lub pleśnieć – nie da się go uratować. Takie produkty należy po prostu wyrzucić do śmieci.

Czytaj też:
Kupiłeś za dużo ryby? Zrób rybę w zalewie octowej!
Czytaj też:
Jak długo jedzenie może stać na stole? Złamanie tej zasady grozi zatruciem

Źródło: Odżywianie WPROST.pl