Zdrowe „chipsy”, które dziś chciałabym polecić, to nic innego jak owoce drzewa chlebowego, znanego również jako chlebowiec lub jackfruit. Zyskały one sławę jako jedne z największych owoców na świecie – pojedyncze egzemplarze mogą ważyć nawet do 50 kilogramów. W wersji świeżej są soczyste i delikatnie słodkie, natomiast po wysuszeniu lub lekkim podpieczeniu zamieniają się w chrupiącą przekąskę, która zaskakuje smakiem.
Dlaczego plasterki chlebowca wygrywają z chipsami?
Klasyczne chipsy ziemniaczane to głównie tłuszcz, sól i tzw. puste kalorie. Tymczasem suszone plasterki chlebowca zawierają błonnik oraz naturalnie występujące węglowodany, które mogą zapewniać uczucie sytości na dłużej. Błonnik wspiera perystaltykę jelit i może ograniczać podjadanie między posiłkami, o ile przekąska spożywana jest z umiarem.
Warto jednak pamiętać, że suszone owoce zawierają także sporo cukrów prostych, dlatego ich nadmierne spożycie nie sprzyja stabilizacji poziomu glukozy we krwi. W umiarkowanych ilościach mogą natomiast wspierać mikroflorę jelitową oraz ogólną pracę układu pokarmowego, a także wzmacniać barierę jelitową i mechanizmy obronne organizmu.
Suszone plasterki chlebowca dostarczają również minerałów, takich jak potas, magnez i żelazo. Potas obniża ciśnienie tętnicze krwi, wspomaga pracę serca i mięśni, magnez poprawia pamięć, koncentrację oraz funkcjonowanie układu nerwowego, a żelazo uczestniczy w transporcie tlenu do tkanek i procesach metabolicznych.
Jak włączyć plasterki chlebowca do codziennej diety?
Plasterki suszonego chlebowca doskonale sprawdzą się jako samodzielna przekąska albo dodatek do potraw, na przykład owsianki. Są również doskonałą alternatywą dla klasycznych krakersów czy wspomnianych już chipsów. Przekąska dobrze wpisuje się w codzienną dietę osób zestresowanych i aktywnych fizycznie. Nie należy z nią jednak przesadzać z uwagi na dużą zawartość cukrów prostych. Powinny o tym pamiętać zwłaszcza osoby z insulinoopornością czy cukrzycą typu drugiego.
Czytaj też:
Polacy nie doceniają tego mięsa, ja podaję je w święta. Lekkie, pyszne i pełne białkaCzytaj też:
Większość omija je w Biedronce. Dietetyczka mówi wprost: to najzdrowsze bułki, jeśli chcesz jeść mądrzej
