Wiele osób szuka ratunku dla przesuszonej cery w drogich kosmetykach. Tymczasem prawdziwa regeneracja skóry zaczyna się od środka. Zapewnić ją może pewien niedoceniany produkt, który specjaliści nazywają biologicznym strażnikiem urody. Sprawdź, co warto włączyć do diety.
Jaki tłuszcz wspomaga regenerację skóry?
Sekretem pięknej skóry jest olej z wiesiołka. To tłuszcz pozyskiwany z nasion rośliny o nazwie Oenothera biennis. Najczęściej tłoczy się go na zimno, dzięki czemu zachowuje swoje najcenniejsze składniki. Wyróżnia się bardzo wysoką zawartością kwasów tłuszczowych omega-6 – przede wszystkim kwasu gamma-linolenowego (GLA, ok. 8-10 procent) oraz linolowego (około 70-74 procent). Pierwszy redukuje stany zapalne tkanek, które przyczyniają się do powstawania zmian trądzikowych i przyspieszają proces pojawienia się zmarszczek. Z kolei kwas linolowy zapobiega wysuszaniu się komórek.
Odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu skóry, szczególnie warstwy rogowej naskórka. Stanowi jeden z kluczowych składników ceramidów budujących barierę lipidową naskórka. Jego obecność pomaga ograniczyć utratę wody i zapobiega łuszczeniu się skóry. Jednocześnie poprawia jej miękkość i elastyczność. Wspiera też prawidłowy proces rogowacenia naskórka – czytamy w artykule zatytułowanym „Evening Primrose (Oenothera biennis) Biological Activity Dependent on Chemical Composition”.
Jak stosować olej z wiesiołka?
Olej można pić „solo”. To również doskonały składnik sałatek i owsianek. Pamiętaj tylko, by nie podgrzewać tego „płynnego złota”. W wysokiej temperaturze traci bowiem większość swoich cennych właściwości. Już 5 mililitrów na dobę wystarczy, by poczuć i zobaczyć różnicę. Efekty nie są jednak widoczne od razu. Kluczem do sukcesu jest cierpliwość i konsekwencja w działaniu.
Czytaj też:
Nie tylko polska kapusta. Ta kiszonka zmienia pracę jelit i metabolizm szybciej, niż myśliszCzytaj też:
Blenduję i piję codziennie. Ten zielony koktajl wspiera wątrobę i oczyszcza organizm
