Myślisz, że im więcej kakao, tym lepiej? Ten dodatek w czekoladzie robi różnicę

Myślisz, że im więcej kakao, tym lepiej? Ten dodatek w czekoladzie robi różnicę

Dodano: 
Kobieta z czekoladą w rękach, zdjęcie ilustracyjne
Kobieta z czekoladą w rękach, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / OlhaTsiplyar
Lubisz gorzką czekoladę? Znana dietetyczka zdradza, która jest najlepsza. Decyduje o tym nie tylko zawartość kakao, ale również inny ważny szczegół, o którym większość zapomina.

Gorzka czekolada to jeden z niewielu słodyczy, które można śmiało włączyć do codziennej diety. Jej regularne spożywanie nie szkodzi zdrowiu. Wręcz przeciwnie – przynosi organizmowi wiele rozmaitych korzyści. Przysmak swoje cenne właściwości zawdzięcza wysokiej zawartości polifenoli, które spowalniają procesy starzenia, neutralizują wolne rodniki, redukują stany zapalne i chronią komórki przed uszkodzeniem. Dostarcza on również – jak podkreśla dietetyczka kliniczna – Agnieszka Wesołek-Leszczyńska również związków wspierających pracę układu sercowo-naczyniowego i ważnych mikroelementów, takich jak na przykład magnez, żelazo czy cynk. Ekspertka poleca zwłaszcza jeden rodzaj gorzkiej czekolady. Zobacz, co dokładnie rekomenduje i dlaczego.

Jaka gorzka czekolada jest najzdrowsza zdaniem dietetyczki?

Specjalistka radzi, by sięgać po gorzką czekoladę o zawartości kakao na poziomie minimum 70 procent. Zasada jest prosta – im więcej go w składzie danego przysmaku, tym lepiej. To jednak niejedyny szczegół, na jaki warto zwrócić uwagę, kupując ten produkt. Duże znaczenie ma również inna kwestia, którą większość osób ignoruje. Najlepszym wyborem, zdaniem ekspertki, jest przysmak z dodatkiem orzechów.

Dostarcza nienasyconych kwasów tłuszczowych, błonnika i zwiększa sytość, często ma mniej cukru w składzie. Należy jednak uwzględnić jej wyższą kaloryczność w bilansie energetycznym diety – zauważa Agnieszka Wesołek-Leszczyńska w jednym z materiałów opublikowanych w sieci.

Jednocześnie ekspertka apeluje o niepopadanie w skrajności. „Nie dajmy się zwariować. Zdrowe odżywianie to nie perfekcja, lecz świadome wybory i umiar. Nawet najlepsza dieta powinna pozostawiać przestrzeń na przyjemność, bez poczucia winy i bez zbędnych restrykcji” – przypomina. Dwie kostki dziennie dobrej jakości czekolady to – jak zaznacza – idealny kompromis między zdrowiem a przyjemnością.

A co z mleczną czekoladą na diecie?

Choć zawiera więcej cukru i mniej kakao, jej umiarkowane spożycie jest dopuszczalne w zdrowej diecie. Może stanowić element modelu żywieniowego opartego na zasadzie równowagi, szczególnie u osób bez zaburzeń metabolicznych. Porcja okazjonalna (20-30 g) nie stanowi zagrożenia dla zdrowia, a sprzyja utrzymaniu trwałych, realistycznych nawyków żywieniowych. Warto szukać opcji, w których zawartość kakao to co najmniej 30-40 procent.

Czytaj też:
Bez cukru, bez mąki pszennej, a smakuje jak z cukierni. To brownie Lewandowskiej robię do kawy
Czytaj też:
Słodycze przy insulinooporności? Dietetyczka mówi, które wybory są najlepsze

Opracowała:
Źródło: Dietetyk kliniczny mgr Agnieszka Wesołek/Facebook