Myślisz, że gorzka czekolada jest zdrowa? Wiele tabliczek to cukier w przebraniu

Myślisz, że gorzka czekolada jest zdrowa? Wiele tabliczek to cukier w przebraniu

Dodano: 
Gorzka czekolada
Gorzka czekolada Źródło: Freepik
Ciemna czekolada często gości na listach „superfoods” jako jedna z niewielu słodkich przekąsek, które realnie wspierają nasz organizm. Jednak nie każda tabliczka z napisem „gorzka” na etykiecie działa tak samo. Zanim wrzucisz ulubioną markę do koszyka, sprawdź, czy rzeczywiście inwestujesz w zdrowie.

Prawdziwa gorzka czekolada to skarbnica związków chemicznych, które wspomagają funkcjonowanie organizmu na wielu różnych poziomach. Walczą z wolnymi rodnikami, opóźniając procesy starzenia i wzmacniając odporność. Uelastyczniają naczynia krwionośne, a tym samym zmniejszają ryzyko rozwoju miażdżycy. Poprawiają koncentrację i funkcjonowanie poznawcze.

W dodatku stymulują produkcję endorfin, co przekłada się na lepszy nastrój i samopoczucie. Jednak nie każdy przysmak z określeniem „gorzka” w nazwie wykazuje tyle prozdrowotnych właściwości. Znany dietetyk wskazuje, na co uważać podczas zakupów.

Tych gorzkich czekolad lepiej nie kupuj

Dr Bartek Kulczyński przestrzega przed zakupem gorzkich czekolad, które mają w składzie mniej niż 70 procent kakao. Tego typu produkty zawierają bowiem zwykle spore ilości cukru lub substancji słodzących. Tymczasem ich nadmiar w diecie nie służy zdrowiu. Nietrafionym wyborem są również nadziewane gorzkie czekolady nadziewane. Zwykle ich jakość pozostawia bowiem wiele do życzenia.

Można się o tym przekonać, gdy przyjrzymy się bliżej etykiecie czekolady gorzkiej truskawkowej od Wedla. Ten przysmak zawiera bowiem sporo zbędnych dodatków, takich jak tłuszcz palmowy, syrop glukozowo-fruktozowy, mleko i serwatka w proszku, sorbitole i regulatory kwasowości. Gorzka czekolada stanowi jedynie 50 procent całego produktu. Stugramowa porcja dostarcza aż 52 gramów cukru.

Gorzka czekolada dobra nie dla każdego

Prawdziwa gorzka czekolada to świetny wybór. Jej regularne spożywanie w umiarkowanych ilościach – 2 lub 3 kostki dziennie – nie niesie za sobą żadnych skutków ubocznych. Niekiedy należy jednak zachować ostrożność przy włączaniu przysmaku do jadłospisu.

U pojedynczych osób może ona zaostrzać przebieg choroby refluksowej przełyku, zwiększać częstotliwość ataków migreny czy nasilać zmiany trądzikowe. Jednak te niekorzystne efekty nie są regułą i nie występują u każdej osoby chorej. Dlatego, jeśli zmagamy się z refluksem, migreną czy trądzikiem, to warto po prostu obserwować reakcje swojego organizmu na włączenie gorzkiej czekolady do diety – zauważa dr Bartek Kulczyński w jednym z nagrań opublikowanych w sieci.

Czytaj też:
Dietetyk ostrzega przed popularnymi kefirami. Ten szczegół zmienia wszystko
Czytaj też:
Zatapiam kolorowe galaretki w białej masie. Ten deser wygląda jak potłuczone szkło

Opracowała:
Źródło: dr Bartek Kulczyński/ Youtube