Polacy traktują suszone owoce jako szybką, zdrową przekąskę na „czarną godzinę”. Zazwyczaj w naszych koszykach lądują morele, figi, rodzynki lub śliwki, podczas gdy znacznie lepszy wybór omijamy szerokim łukiem. Okazuje się, że ten mało popularny produkt wyprzedza konkurencję pod względem właściwości spowalniających starzenie.
Te suszone owoce to „bomba” antyoksydantów
Niedocenianym przysmakiem, który obfituje w przeciwutleniacze, są suszone nektarynki. Deklasują inne cenione bakalie, na przykład rodzynki, suszone figi czy daktyle pod względem zawartości prowitaminy A. Odmiany o żółtym miąższu po odparowaniu wody dostarczają nawet 350 µg tego związku w stugramowej porcji. Mają jej nawet 15-20 razy więcej niż inne bakalie.
Prowitamina A wykazuje silną aktywność przeciwutleniającą i wspiera prawidłowe widzenie. Zwalcza wolne rodniki, co jest ważne, bo ich nadmiar może sprzyjać uszkodzeniom komórek, przyspieszać procesy starzenia i zwiększać ryzyko wielu groźnych chorób, między innymi schorzeń o podłożu nowotworowym. Warto podkreślić, że suszone nektarynki zawierają też inne karotenoidy – luteinę i zeaksantynę – które działają antyoksydacyjnie bezpośrednio w siatkówce oka, odgrywając ważną rolę w profilaktyce zwyrodnienia plamki żółtej (AMD).
Inne cenne właściwości suszonych nektarynek
Suszone nektarynki wyróżniają się na tle innych bakalii również wysoką zawartością witamin z grupy B, a zwłaszcza niacyny (B3), która odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. W ich składzie znajdziemy około 4,4 mg tego związku na 100 gramów. Dla porównania taka sama porcja suszonych śliwek dostarcza około 1,8-2,5 mg niacyny.
Na to uważaj, jedząc suszone nektarynki
Pamiętaj, że proces suszenia usuwa wodę i zagęszcza naturalne cukry występujące w owocach. Dlatego sięgaj po bakalie z umiarem. Możesz wrzucić kilka sztuk do porannej owsianki lub jaglanki. Wzbogacić nimi koktajl lub jogurt naturalny.
Czytaj też:
Te suszone owoce z Lidla mają aż 29 g błonnika. Dietetyczka: jelita je lubią Czytaj też:
Borówki mieszam z tym nabiałem. W 15 minut smażę puszyste placuszki
