„Nie lubisz skyru? Mam dla Ciebie coś lepszego”. Tak jeden ze swoich najnowszych materiałów rozpoczyna dietetyczka kliniczna Paulina Maj. Przedstawia w nim pewien mało znany nabiał. Większość osób mija go na półce bez zastanowienia. Tymczasem to prawdziwa „perełka” i idealny zamiennik jogurtu islandzkiego. Specjalistka opisuje produkt jednym prostym, ale wiele mówiącym słowem: sztos.
Tę alternatywę dla skyru poleca dietetyczka
Zdaniem specjalistki doskonałym zamiennikiem skyru jest jogurt naturalny bez laktozy marki Maluta. Na jego korzyść przemawia przede wszystkim prosty i naprawdę krótki skład. Znajdziemy w nim tylko dwie pozycje, a mianowicie mleko pasteryzowane oraz żywe kultury bakterii jogurtowych – Streptococcus thermophilus i Lactobacillus delbrueckii subsp. bulgaricus. Tylko tyle i aż tyle. Żadnych zagęstników, konserwantów bądź innych zbędnych dodatków, na przykład cukru.
Skyr jest super, ale umówmy się – jego specyficzna, »kredowa« gęstość i cierpki smak nie każdemu podchodzą. Jeśli szukasz czegoś z doskonałym makro, ale o klasycznej teksturze jogurtu, łap ten sztos od Maluty! – podsumowuje Paulina Maj w udostępnionym nagraniu.
Ten jogurt naturalny sprawdzi się na redukcji
Paulina Maj zwróciła również uwagę na wartości odżywcze polecanego nabiału. Stugramowa porcja jogurtu dostarcza 3,9 g węglowodanów i aż 9 gramów białka. W rezultacie zapewnia długie uczucie sytości, a jednocześnie wspiera regenerację organizmu, podobnie jak skyr. Skutecznie zmniejsza ochotę na słodycze i inne niezdrowe przekąski. Pozwala więc ograniczyć podjadanie między posiłkami i ułatwia kontrolowanie masy ciała. „Dzięki 0% tłuszczu ma niewiele kalorii [52 kcal w 100 gramach – przyp. red.] więc kapitalnie sprawdzi się na redukcji jako baza do owoców, granoli czy proteinowych shake'ów” – wskazuje dietetyczka.
Czytaj też:
To mleko z Lidla wygląda niepozornie. W kartonie kryje się aż 80 g białka Czytaj też:
Dietetyk ocenił nowy skyr z Biedronki. Polacy pokochali jego smak
