Spaghetti z Biedronki ma 25 g białka. Dietetyczka zwraca też uwagę na jego największą wadę

Spaghetti z Biedronki ma 25 g białka. Dietetyczka zwraca też uwagę na jego największą wadę

Dodano: 
Spaghetti bolognese, zdjęcie ilustracyjne
Spaghetti bolognese, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Dar1930
Ten szybki obiad z Biedronki ratuje sytuację, gdy brakuje czasu na gotowanie. Ma całkiem niezły skład, ale zanim po niego sięgniesz, zwróć uwagę na jeden szczegół.

Oferta gotowych posiłków w Biedronce jest bardzo zróżnicowana. Obejmuje zarówno przekąski, jak i dania obiadowe. Do drugiej z wymienionych kategorii zalicza się spaghetti bolognese marki Donatello. To właśnie na ten klasyk inspirowany włoską kuchnią zwróciła uwagę dietetyczka Amalia Piórkowska. Swoimi spostrzeżeniami na jego temat podzieliła się niedawno w mediach społecznościowych. Ma – jak przyznaje – całkiem fajny skład, ale też pewną poważną „wadę”.

Prosty skład gotowca to nie wszystko

Gotowany makaron stanowi 51 procent analizowanego produktu. „Reszta” to sos bolognese. Znajdziemy w nim między innymi dwa rodzaje mięsa – wieprzowinę (26,3 procent) i wołowinę (5,3 procent) – a także krojone pomidory, cebulę, koncentrat pomidorowy, czosnek, bazylię, oregano, ocet jabłkowy i przyprawy. Z kolei spaghetti powstaje z semoliny z pszenicy durum.

Jedna sugerowana porcja o masie 380 gramów dostarcza 517 kilokalorii, 16 gramów tłuszczu (w tym 3,8 g nasyconych kwasów tłuszczowych), 8,7 g cukrów i 5,7 g błonnika. Na korzyść produktu przemawia bez wątpienia wysoka zawartość białka – 25 gramów w opakowaniu. Tak duża ilość protein sprawia, że danie syci na długo i pozwala uniknąć podjadania między posiłkami. Nie oznacza to jednak, że można po nie sięgać bezrefleksyjnie.

Gotowe spaghetti z Biedronki – ten „szczegół” ma znaczenie

Amalia Piórkowska zwraca uwagę na dużą ilość soli w gotowych posiłkach, jakie można znaleźć na rynku. Spaghetti z Biedronki nie jest w tym przypadku wyjątkiem. Zawiera aż 2,2 grama tego składnika w całej porcji, czyli aż 36 procent referencyjnej wartości spożycia dla przeciętnej osoby dorosłej. Dlatego dietetyczka przestrzega przed częstym sięganiem po gotowe dania z supermarketu, nawet te z przyzwoitym składem. „Nadmierne spożycie soli zwiększa ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego, dlatego osoby zmagające się z tym problemem lub znajdujące się w grupie ryzyka powinny ich unikać. Osoby zdrowe prowadzące aktywny tryb życia – mogą od czasu do czasu sięgnąć po taki zamiennik” – podkreśla w opublikowanym materiale.

Czytaj też:
Dietetyczka poleca tego gotowca z Lidla. Ma więcej błonnika, a przygotujesz go w 2 minuty
Czytaj też:
Dietetyk odradza te produkty z Biedronki na śniadanie. „Nie warto wydawać pieniędzy”

Opracowała:
Źródło: dietama.amalia_szmajda/instagram