Trudno wyobrazić sobie wielkanocny stół, na którym obok baby i mazurka nie pojawiłby się pyszny, domowy sernik. To absolutna klasyka – bez względu na to, czy ktoś woli ten puszysty na kakaowym spodzie, czy ciężki, kremowy i pełen bakalii, to właśnie on zwykle znika z talerzy jako pierwszy. Dla wielu z nas to nie tylko deser, ale też jeden z tych smaków, które kojarzą się z rodzinnym domem i świątecznym zamieszaniem w kuchni. Każda gospodyni ma na niego swój sprawdzony patent. Najważniejsze jest jednak to, by taki sernik nie opadł zaraz po upieczeniu. Dla wielu z nas jest to prawdziwym utrapieniem.
Co zrobić, żeby sernik nie opadł?
Żeby sernik nie opadł, trzymaj się kilku prostych zasad. Jeśli chodzi o samo przygotowanie, nie przesadzaj z miksowaniem. Składniki trzeba łączyć powoli i dokładnie, ale bez zbędnego napowietrzania masy. Jest to dziś już nieco zapomniana zasada. Mnie zdradziła ją moja babcia i dzięki temu ten wypiek w moim wykonaniu zawsze wychodzi idealnie puszysty.
Dobrym patentem na to, żeby sernik nie „strzelił” i nie opadł, jest też pieczenie go w kąpieli wodnej – wystarczy wstawić pod blachę naczynie z wodą. Ważne też, żeby nie szaleć z temperaturą (najlepiej trzymać się okolic 180 stopni) i piec go około godziny.
Na koniec najważniejsze: nie wyciągaj ciasta od razu po upieczeniu! Sernik musi odpocząć w zamkniętym piekarniku przez jakieś pół godziny, a dopiero potem można go powoli studzić przy uchylonych drzwiczkach. A jeśli mimo wszystko coś pójdzie nie tak i środek lekko siądzie, zawsze można to uratować porządną dawką polewy albo owocami.
Co jeszcze jest ważne?
Choć najważniejsze zasady tego, co robić, by sernik nie opadł, zostały uwzględnione już w poprzednim akapicie, to dobrze jest też zwracać uwagę na pozorne szczegóły podczas przygotowywania tego ciasta. Istotna jest też temperatura składników – wyciągnij wszystko z lodówki odpowiednio wcześniej, żeby ser i jajka miały temperaturę pokojową. Sama jakość produktów też ma znaczenie, więc lepiej nie brać sera „z łapanki”, tylko postawić na sprawdzony twaróg.
Istotne jest też trzymanie się dokładnych miar podanych w przepisie. Choć wydaje się to błahostką, to również może wpłynąć na efekt końcowy.
Czytaj też:
Wrzucam i blenduję. W mniej niż 10 minut mam pyszny deser z serka wiejskiegoCzytaj też:
Nie każdy produkt na Wielkanoc to dobry wybór. Te 4 ekspertka bierze w Biedronce
