Kiedy pierwszy raz podałam rodzinie purée w zdrowszej wersji, wszyscy byli przekonani, że wzbogaciłam je o masło. A ja tylko uśmiechałam się pod nosem, czekając aż ktoś odkryje mój sekret. Prawda jest taka, że nie dodałam do ziemniaków ani grama tego smarowidła. Nie użyłam też śmietany ani mleka. Wykorzystałam za to inny produkty, które na co dzień goszczą w niejednej polskiej kuchni, choć rzadko łączy się je z warzywami. A szkoda, bo tworzą niezwykle zgrane „towarzystwo”, które kryje w sobie ogromny prozdrowotny potencjał.
Co dodać do kremowego purée w zdrowszej wersji?
Zamień masło na oliwę z oliwek. Sprawia, że ziemniaki stają się jedwabiście kremowe, a jednocześnie dostarcza organizmowi wielu cennych wartości odżywczych. Jest źródłem „zdrowych” wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które wspierają serce, poprawiają profil lipidowy i pomagają obniżać poziom „złego” cholesterolu (LDL), a w dodatku spowalniają wzrost poziomu glukozy po posiłku. To również „zastrzyk” antyoksydantów. Związki spowalniają starzenie, chronią komórki przed uszkodzeniem i łagodzą stany zapalne. Ziemniaki w tej wersji nie tylko świetnie smakują, ale też sycą na dłużej. Dzięki temu purée zmniejszają ryzyko podjadania między posiłkami. To ważne zwłaszcza dla osób na diecie redukcyjnej, którym zależy na rzuceniu nadprogramowych kilogramów.
Jak zrobić purée z oliwą z oliwek?
Przygotowanie tego przysmaku nie nastręczy ci wielu trudności. Kluczem do sukcesu jest zachowanie odpowiednich proporcji między poszczególnymi składnikami. W tym przypadku wiele zależy od samej konsystencji warzyw. Dodawaj oliwę stopniowo. Zacznij od 3-4 łyżek pół kilograma warzyw. W razie potrzeby zawsze możesz dolać więcej tłuszczu. Pamiętaj, by sięgać po produkt wysokiej jakości. Najlepiej sprawdzi się oliwa extra vergine (z pierwszego tłoczenia). Jeśli chcesz, możesz użyć też oliwy smakowej, na przykład czosnkowej.
Czytaj też:
Ta aromatyczna przyprawa hamuje apetyt i wspiera serce. Zobacz, jak działa na organizmCzytaj też:
Placki ziemniaczane, które zawsze wychodzą! Wersja bez mąki robi furorę, przekonaj się sam
