Ziemniaki to jeden z najpopularniejszych produktów wykorzystywanych w polskiej kuchni. Są „bazą” zapiekanek, klusek, placków i wielu innych przysmaków, a także świetnym dodatek do obiadu. Wykorzystujemy je niemal na każdym kroku. Mało kto wie, że niektóre z tych warzyw mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu. O wszystkim decyduje jeden szczegół. Większość nie zwraca na niego uwagi. Nie popełniaj tego błędu.
Jakich ziemniaków należy bezwzględnie unikać?
Dietetyczka Zuzanna Nowak wybrała się niedawno do Lidla. Natrafiła tam na ziemniaki, których – jak podkreśla – nigdy nie należy spożywać. Stanowią bowiem poważne zagrożenie dla zdrowia. Ich „znakiem rozpoznawczym” są zielone przebarwienia widoczne na skórce. Świadczą one o obecności solaniny. To naturalny związek, który roślina wytwarza pod wpływem światła słonecznego, by chronić się przed szkodnikami oraz chorobami. Dla człowieka związek ten jest jednak bardzo niebezpieczny. Działa na organizm toksycznie.
Może szkodzić układowi nerwowemu – podkreśla Zuzanna Nowak w jednym z nagrań opublikowanych w mediach społecznościowych.
Wpływa też negatywnie na układ trawienny. Zjedzenie skażonych warzyw może wywołać objawy takie jak na przykład biegunki, kolki, bóle brzucha, wymioty, mdłości itp. Zatrucie może okazać się szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży, małych dzieci, seniorów i osób z przewlekłymi chorobami. Co ważne, solanina wykazuje odporność na działanie wysokich temperatur. Gotowanie, pieczenie czy smażenie nie usuwa więc związku z warzyw.
Co zrobić z zielonymi ziemniakami?
Pamiętaj też, że bezcelowym zabiegiem jest odkrajanie zielonych części warzyw. Nie pozbędziesz się w ten sposób solaniny. Obecność zielonych plamek na skórce oznacza, że związek jest obecny w całym ziemniaku. „Tego nie da się po prostu wyciąć” – zaznacza Zuzanna Nowak. Skażone warzywo należy wyrzucić w całości.
Czytaj też:
Dietetyk robi risotto inaczej. Ma 41 g białka, syci na długo i nie podbija cukru Czytaj też:
Lidl kusi włoską kawą tańszą o 20 zł. Te szczegóły decydują o rabacie

