Matcha przegrywa z tym czerwonym naparem. Ma więcej antyoksydantów i wspiera serce

Matcha przegrywa z tym czerwonym naparem. Ma więcej antyoksydantów i wspiera serce

Dodano: 
Napój w filiżance
Napój w filiżance Źródło: Shutterstock / Shipushonok
Matcha uchodzi za napój pełen antyoksydantów, ale nie tylko ona zasługuje na uwagę. Napar z hibiskusa ma za sobą ciekawe badania, zwłaszcza w kontekście ciśnienia krwi.

Przeglądając media społecznościowe, można odnieść wrażenie, że bez filiżanki spienionej japońskiej herbaty nie da się dziś zdrowo funkcjonować. Matcha cieszy się bardzo dużą popularnością. I słusznie, bo ma wiele cennych właściwości. Trudno wyobrazić sobie, że coś mogłoby ją „przebić”. A jednak. Istnieje napój, który działa jeszcze lepiej. Niestety za rzadko trafia do jadłospisu. Wiele osób nawet nie bierze go pod uwagę podczas codziennych zakupów.

Ten napar ma więcej antyoksydantów niż matcha

Swoje cenne właściwości matcha zawdzięcza przede wszystkim wysokiej zawartości antyoksydantów. Odgrywają one bardzo ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu całego organizmu. Ich głównym zadaniem jest neutralizacja wolnych rodników tlenowych – agresywnych cząsteczek, które niszczą struktury DNA, przyspieszają wiotczenie skóry, nasilają stany zapalne tkanek i sprzyjają powstawaniu nowotworów.

Sproszkowana zielona herbata zawiera silny przeciwutleniacz – galusan epigallokatechiny (EGCG). Jednak jej antyoksydacyjny potencjał przegrywa w starciu z innym napojem – naparem z hibiskusa. Doskonale obrazuje to zjawisko całkowitej pojemności antyoksydacyjnej (z ang. Total Antioxidant Capacity, TAC). Wskaźnik ten mierzy siłę wszystkich przeciwutleniaczy zawartych w próbce krwi, które chronią organizm przed stresem oksydacyjnym.

Jedno z badań nie porównywało jednak zwykłej filiżanki matchy z kubkiem hibiskusa, tylko ekstrakty z zielonej herbaty i hibiskusa podawane sportowcom. To ważne rozróżnienie, bo wyników suplementacji nie można wprost przekładać na każdy napar pity w domu. W tym badaniu ekstrakt z hibiskusa wypadł lepiej od ekstraktu z zielonej herbaty pod względem wybranych markerów stresu oksydacyjnego.

Po sześciu tygodniach interwencji sportowcy otrzymujący suplementy GTE (ekstraktu z zielonej herbaty) i STE (ekstraktu z hibiskusa) mieli istotnie niższy poziom MDA (biomarkerów stresu oksydacyjnego, malondialdehydu) w porównaniu z grupą placebo. Ponadto suplementacja STE skutkowała istotnym wzrostem poziomu TAC w porównaniu z grupą GTE i placebo czytamy w jednym z artykułów opublikowanych na łamach „Journal of Dietary Supplements” w 2017 roku.

Wynik był korzystny dla hibiskusa, ale warto pamiętać, że chodziło o ekstrakt, a nie zwykły napar. Mimo to badanie dobrze pokazuje, że czerwony hibiskus ma duży potencjał antyoksydacyjny i nie powinien stać w cieniu modnej matchy.

Inne właściwości naparu z hibiskusa

Napar z hibiskusa świetnie wpływa na układ sercowo-naczyniowy. Skutecznie obniża ciśnienie tętnicze krwi (zarówno skurczowe, jak i rozkurczowe). Dzięki temu zmniejsza ryzyko rozwoju wielu groźnych chorób. Wspomina o tym dietetyk dr Bartek Kulczyński.

Aby uzmysłowić Państwu, z jak bardzo korzystnym działaniem mamy do czynienia, pozwolę sobie przywołać jeszcze jedne dane. Otóż naukowcy wykazali, że obniżenie skurczowego ciśnienia krwi o zaledwie 3,3 jednostek oraz rozkurczowego ciśnienia krwi o 1,4 jednostek przyczynia się do zmniejszenia ryzyka udarów mózgu i zawału serca aż o 22%. A w przypadku hibiskusa mamy do czynienia z ponad dwukrotnie większą redukcją ciśnienia krwi. Oznacza to, że stosując np. herbata z hibiskusa możemy znacząco wzmocnić swój układ krążenia i w dużym stopniu ustrzec się przed chorobami sercowo-naczyniowymi – zauważa w jednym z materiałów opublikowanych w sieci.

Czytaj też:
Mają więcej błonnika niż awokado. Polacy omijają te owoce, a jelita je kochają
Czytaj też:
Nie tylko twaróg i serek wiejski. Dietetyczka wskazuje lżejszy nabiał na redukcji

Źródło: PubMed