Dwie ryby lepsze niż łosoś. Dietetyk: jedna ma aż 40 proc. więcej kwasów omega-3

Dwie ryby lepsze niż łosoś. Dietetyk: jedna ma aż 40 proc. więcej kwasów omega-3

Dodano: 
Kupowanie ryb, zdjęcie ilustracyjne
Kupowanie ryb, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Łosoś od lat uchodzi za jedną z najzdrowszych ryb, ale nie jest bezkonkurencyjny. Zobacz, jakie dwie ryby mogą być od niego lepsze.

Ryby są niezwykle ważnym elementem naszej diety, ponieważ dostarczają wielu cennych składników odżywczych. Wspierają prawidłową pracę serca i mózgu. Co więcej, można przyrządzić je na wiele sposobów, a więc ich jedzenie wcale nie musi być monotonne. I choć łosoś jest jedną z najzdrowszych ryb, to nie warto ograniczać się tylko do niego.

Dwie ryby lepsze niż łosoś

Dietetyk dr Bartosz Kulczyński w opublikowanym nagraniu na YouTube zauważył, że rybą jeszcze lepszą niż łosoś jest makrela atlantycka (nie królewska). Wynika to z tego, że obfituje ona w większe ilości prozdrowotnych składników.

W 100 g łososia, czyli w jednej standardowej porcji, mamy około 1400 miligramów omega-3. W przypadku zaś makreli jest to 2300 miligramów, czyli makrela zawiera o bagatela 40 procent więcej wyjątkowo prozdrowotnych omega-3 niż łosoś, który jest w wielu kręgach uznawany za najzdrowszą rybę – powiedział.

Za rybę lepszą od łososia, choć wcale nie zdrowszą, można uznać z kolei śledzia atlantyckiego. Tutaj akurat głównym czynnikiem jest jego cena – jest on znacznie tańszy. Choć zawartość omega-3 jest nieco niższa niż w łososiu czy makreli (1600 mg na 100 g), jednak nadal jest to zadowalająca ilość.

Prozdrowotne właściwości ryb

Regularne spożywanie ryb może zmniejszać ryzyko chorób układu krążenia oraz wspierać koncentrację i pamięć. Dlatego warto włączać ryby do jadłospisu przynajmniej 1–2 razy w tygodniu.

Ryby to jedne z najważniejszych produktów, które powinny lądować na naszym talerzu, i wiele modeli odżywiania, które uznaje się za najzdrowsze, uwzględnia właśnie spożywanie ryb. Przykładem jest chociażby dieta śródziemnomorska, która zakłada, że w skali tygodnia przynajmniej dwa razy, a optymalnie trzy do czterech razy, należy sięgać po tłuste ryby morskie – zauważył dietetyk.

Ryby są również źródłem witaminy D, jodu oraz selenu, które wpływają na odporność, zdrowe kości i prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Co więcej, są one pełne białka.

Mięso ryb to doskonałe źródło pełnowartościowego i łatwostrawnego białka. Białko ryb cechuje się bardzo dobrym profilem aminokwasowym. Zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy, będące „cegiełkami” budującymi białko, a jego strawność może sięgać nawet 97%. Dodatkowo mięso ryb dostarcza w porcji stosunkowo dużych ilości białka, a jednocześnie nie jest źródłem dużej ilości kilokalorii – podaje Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej.

Czytaj też:
Te tanie produkty z Biedronki to kopalnia żelaza. Chronią przed anemią i dodaję energii
Czytaj też:
Większość niesłusznie omija to w sklepie. Wspiera oczyszczanie organizmu i ma dużo błonnika

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl