Są niskokaloryczne i mogą mieć więcej witamin niż warzywa. Wielu Polaków żyje w błędzie

Są niskokaloryczne i mogą mieć więcej witamin niż warzywa. Wielu Polaków żyje w błędzie

Dodano: 
Boczniaki
Boczniaki Źródło: Shutterstock / MagdaZarebska
Choć w polskiej kuchni cenimy je głównie za wyjątkowy smak i aromat, kryją w sobie niezwykłe właściwości odżywcze. Zobacz, po co warto sięgać, ale zachowując ostrożność.

Wiele osób bardzo lubi grzyby i chętnie się nimi zajada, dodając je do różnych potraw. Zazwyczaj jednak doceniamy głównie ich smak, zapominając o tym, że te „skarby lasu” są też naprawdę zdrowe.

Nieznane właściwości grzybów

W opublikowanym nagraniu na Instagramie Katarzyna Bosacka, specjalistka od zdrowego odżywiania, obaliła kilka powszechnych mitów. Jednym z nich jest to, że grzyby są bezwartościowe.

Grzyby oprócz białka, błonnika, składników mineralnych, które dobrze znamy, i witamin, mają również przedziwne pierwiastki śladowe, które ciągną z lasu. Selen, który działa przeciwnowotworowo, molibden, bor. Warto grzyby jeść od czasu do czasu – powiedziała.

Również inna dietetyczka „wzięła pod lupę” właściwości grzybów.

Zacznijmy od tego, że grzyby są niskokaloryczne, mają około 50–70 kcal w 100 g. Są też źródłem wielu składników mineralnych, takich jak potas, wapń, magnez. A w zależności od gatunku mogą mieć więcej witamin niż warzywa. Dobrze przygotowane grzyby pozytywnie wpływają na zdrowie. Mają działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe – powiedziała dietetyczka Ada Jędraszek w opublikowanym nagraniu na YouTube.

Co więcej, badanie z 2019 roku naukowców z NUS Yong Loo Lin School of Medicine wykazało, że spożywanie ponad dwóch porcji grzybów tygodniowo może obniżać ryzyko łagodnych zaburzeń poznawczych o połowę.

Na to musisz uważać

Często można też spotkać się z opinią, że grzyby są ciężkostrawne. To jest faktem. Zawierają one chitynę. To jest błonnik, którego w ogóle ludzki żołądek nie trawi. Katarzyna Bosacka wyjaśniła, że dlatego właśnie zawsze mówiło się „o dwóch grzybkach do barszczu”, a nie dwudziestu. Traktujmy więc grzyby jako dodatek, a nie danie główne. Trzeba też być bardzo ostrożnym podczas ich zbierania.

Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy zebrane grzyby są jadalne, nie ryzykujmy. W takiej sytuacji najlepiej przynieść je do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej, w której dyżury pełnią grzyboznawcy lub klasyfikatorzy grzybów. Specjalista bezpłatnie oceni, czy grzyby są jadalne, niejadalne, czy też trujące – przypomina Główny Inspektor Sanitarny dr n. med. Paweł Grzesiowski.

Czytaj też:
Nie kurki i nie pieczarki. Te grzyby mają najwięcej żelaza: aż 6,1 mg w 100 g
Czytaj też:
Kucharz zdradził mi trik na pieczarki pełne smaku. Dodaję 1 łyżkę popularnego sosu

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl