Kupujesz wędlinę „w ciemno”? Te z Biedronki i Lidla wypadają najlepiej w rankingu

Kupujesz wędlinę „w ciemno”? Te z Biedronki i Lidla wypadają najlepiej w rankingu

Dodano: 
Wędlina
Wędlina Źródło: Freepik
Na pierwszy rzut oka wszystkie wędliny wyglądają podobnie. W praktyce dzieli je bardzo dużo. Sprawdź, które naprawdę warto kupić.

Wędlina to jedna z tych przekąsek, które dominują w jadłospisie Polaków. Kupujemy je na co dzień i „od święta”. Dietetyczka Olga Lewandowska przestrzega jednak przed częstym spożywaniem tego typu wyrobów. Regularne spożywanie czerwonego przetworzonego mięsa może przyczynić się bowiem do rozwoju różnego rodzaju schorzeń, między innymi chorób nowotworowych. Jeśli już sięgasz po szynkę, polędwicę czy schab, rób to „z głową” i wybieraj mądrze. Ekspertka radzi, co warto od czasu do czasu włożyć do koszyka podczas zakupów w supermarkecie.

Ranking wędlin dietetyczki

Specjalistka stworzyła autorski ranking wędlin. Umieściła w nim produkty, które można kupić w popularnych sieciach handlowych, takich jak na przykład Lidl, Biedronka czy Auchan. Ostatnie – dziesiąte – miejsce w zestawieniu zajęła szynka z indyka z Auchan. Zawiera tylko 53 procent mięsa. Obfituje natomiast w zbędne dodatki, na przykład stabilizatory i wzmacniacze smaku. „Oczko” wyżej uplasowała się polędwica drobiowa Kraina Wędlin. Filet z kurczaka stanowi 75 procent składu. Reszta to konserwanty i różne niepotrzebne substancje. Pozycja ósma należy do szynki z kurczaka marki Balcerzak. „80 procent mięsa. Nieco więcej, ale to wciąż mało” – podkreśla dietetyczka. Trochę lepiej wypadają polędwica sopocka Morliny i szynka eksportowa wieprzowa – odpowiednio 82 i 87 procent mięsa. W połowie „stawki” uplasowała się polędwica z kurczaka Drobinek z Żabki.

89 procent mięsa i powiedzmy, że tutaj robi się już znośnie. Nadal są dodatki, których lepiej, żeby tutaj nie było, ale skład jest lepszy niż w poprzednich – zauważa Olga Lewandowska w opublikowanym nagraniu.

Tuż za przysłowiowym podium wylądowała polędwica pieczona wieprzowa Pikok z Lidla. „W końcu 100 procent mięsa. Skład niezły jak na mięso przetworzone” – podkreśla dietetyczka. Minusem jest obecność maltodekstryny w produkcie. Miejsce trzecie zajęła szynka soczysta Dolina Dobra z Biedronki. „Mamy tu 100 procent mięsa. Bez azotynu sodu. Nawet bez cukru i bez glukozy w składzie. W zasadzie ta szynka mogłaby nawet wygrać ranking, ale to jednak mięso czerwone” – zaznacza ekspertka.

Jaką wędlinę z supermarketu warto kupić?

Na pierwszym miejscu w rankingu uplasowały się produkty drobiowe – filet z kurczaka marki Pikok i filet z indyka Piratki. Obie wędliny można znaleźć w ofercie Lidla. Mają minimalnie przetworzony skład. Nie znajdziemy w nich azotynu sodu i innych zbędnych dodatków.

A co z szynkami zza lady sklepowej? To mit że mają lepszy skład. To także najczęściej wędliny z wysoką zawartością dodatków do żywności. Możesz poprosić sprzedawcę o pokazanie składów. Ma obowiązek ci je udostępnić. Ja wolę wybrać wędlinę pakowaną, której skład widzę i mogę ocenić – wskazuje Olga Lewandowska.

Czytaj też:
Nie wykładam już szynki na półmisek. Te roladki znikają szybciej niż świąteczne klasyki
Czytaj też:
Dietetyk ostrzega przed parówkami z Biedronki. „Nigdy ich nie jedz”

Opracowała:
Źródło: olgalewandowska_dietetyk/Instagram