Nie moczę już śledzi w mleku. Znalazłam na nie o wiele lepszy patent

Nie moczę już śledzi w mleku. Znalazłam na nie o wiele lepszy patent

Dodano: 
Śledzie
Śledzie Źródło: Shutterstock / Evgeniy Lee
Moczenie śledzi w mleku to standardowy patent, który wykorzystywałam w kuchni wiele razy podczas przygotowywania tych słonowodnych ryb. Do czasu, gdy znajoma pokazała mi inny trik na poprawę smaku śledzi. Początkowo nie byłam do niego przekonana. Muszę jednak przyznać, że bardzo dobrze się sprawdza. Zobaczcie, o co dokładnie chodzi.

Moczenie śledzi w mleku sprawia, że ryby mają delikatniejszy smak i tracą nadmiar soli. Stają się też bardziej kruche. Podobny efekt można uzyskać wykorzystując również inne płyny, na przykład piwo z przyprawami. Dzięki niemu ryby nie tylko zmiękną, ale zyskają też niepowtarzalny, lekko kwaskowy posmak. Wypróbujcie ten patent, a może zagości w waszej kulinarnej rutynie na stałe. Miłośnikom śledzi, którym nie odpowiada moczenie ich w piwie, polecam inne, wypróbowane przez mnie sposoby na moczenie śledzi.

Moczenie śledzi w piwie – jak przygotować zalewę?

Wbrew pozorom moczenie śledzi w piwie jest banalnie proste. Przygotowanie zalewy nie wymaga wiele wysiłku ani specjalnych umiejętności. Musicie zaopatrzyć się w pół litra piwa (jasnego lub ciemnego) i kilka przypraw (trzy całe listki laurowe oraz pięć ziarenek czarnego pieprzu).

Przelejcie piwo do garnka, dodajcie listki laurowe oraz czarny pieprz i podgrzewajcie miksturę na wolnym ogniu przez około 5 minut. Dzięki temu przyprawy szybciej uwolnią swój aromat. Następnie zdejmijcie garnek z palnika i pozostawcie piwo do wystygnięcia. Potem przełóżcie filety śledziowe do osobnego naczynia i zalejcie je przestudzonym płynem z przyprawami. Zamknijcie szczelnie naczynie i odstawcie w chłodne miejsce (na przykład do lodówki) na 12-14 godzin. Po tym czasie wyjmijcie ryby z zalewy. Na koniec wystarczy je opłukać. Tak przygotowane śledzie możecie przyrządzić według dowolnie wybranego przepisu.

Dlaczego warto sięgać po śledzie?

Śledzie zawierają duże ilości kwasów omega-3. Są też źródłem łatwo przyswajalnego białka oraz witamin z grupy B. Mają w swoim składzie cynk, fosfor i żelazo. Wspierają pracę organizmu na wielu różnych poziomach. Regulują ciśnienie tętnicze krwi i redukują poziom tak zwanego złego cholesterolu. Tym samym zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca i miażdżycy. Wpływają też pozytywnie na pracę układu nerwowego. Poprawiają pamięć i koncentrację. Dlatego warto włączyć je do swojej codziennej diety.

Śledzie można podać na wiele sposobów. Świetnie komponują się ze śmietaną, pomidorami lub rodzynkami, a także kiszonym ogórkiem. Doskonale sprawdzają się też jako składnik sałatek. Uważajcie tylko, by nie przechowywać filetów zbyt długo. Surowe ryby bez solanki najlepiej spożyć w ciągu 48 godzin.

Czytaj też:
Chcesz przyrządzić śledzie pod pierzynką? Ich smak zależy od rodzaju śmietany
Czytaj też:
Czy warto jeść śledzie?

Źródło: Wprost