Wizja tanich zakupów jest bardzo kusząca, zwłaszcza teraz, gdy ceny wielu podstawowych artykułów spożywczych drastycznie wzrosły. Nie wszystko, co niedrogie jest jednak dobre dla naszego zdrowia. Wręcz przeciwnie – niektóre produkty mogą mu bardzo zaszkodzić. Dietetyczka Zuzanna Nowak zwraca szczególną uwagę na dwa takie „przysmaki”. Sprawdź, czy masz je w domu
Czego dietetyk nigdy nie kupi?
Pierwszym produktem, który ekspertka omija w sklepie szerokim łukiem są orzechy na wagę. Wydaje się, że to „samo zdrowie”. Tymczasem kryje się w nich ogromne niebezpieczeństwo. Trzeba pamiętać, że tego typu produkty – jak zauważa Zuzanna Nowak – zwykle bardzo szybko utleniają się i jełczeją, zwłaszcza gdy są „przechowywane bez szczelnego i ciemnego opakowania”.
To obniża ich wartość odżywczą i może prowadzić do powstania szkodliwych związków – podkreśla dietetyczka w udostępnionym nagraniu.
Mowa o aflatoksynach. To niezwykle toksyczna substancje wytwarzane przez pleśń. Ich spożycie grozi poważnym zatruciem pokarmowym. Zazwyczaj towarzyszą mu dolegliwości żołądkowo jelitowe, taki jak na przykład bóle brzucha, wymioty, nudności czy biegunki. w niektórych przypadkach może mieć ono jednak znacznie trudniejszy przebieg i doprowadzić do rozwoju stanu zapalnego w całym organizmie. Warto podkreślić, że pleśń nie zawsze jest widoczna gołym okiem. Na jej obecność nierzadko wskazuje stęchły zapach orzechów. Jeśli go wyczujesz, wyrzuć od razu cały produkt, a nie tylko pojedyncze okazy, które wydają się zepsute.
Jakich jeszcze produktów lepiej się wystrzegać?
Dietetyczka Zuzanna Nowak przestrzega również przed zakupem wgniecionych puszek. „Uszkodzenie może oznaczać nieszczelność i ryzyko rozwoju bakterii, takich jak Clostridium botulinum” – wyjaśnia ekspertka. To niebezpieczne patogeny, które wytwarzają jad kiełbasiany. Ten zaś wywołuje botulizm. Do jego głównych symptomów zalicza się trudności w mówieniu, zaburzenia połykania, podwójne widzenie, opadanie powiek, a także porażenie mięśni. Niekiedy pojawiają się również nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunki oraz bóle i zawroty głowy. Choroba może mieć bardzo ostry przebieg i zagrozić nie tylko zdrowiu, ale i życiu.
Jak rozpoznać, że puszka może zawierać jad kiełbasiany? Ostrzegawczym sygnałem jest wypukłe dno konserwy, a niekiedy charakterystyczny syczący odgłos słyszalny w momencie otwarcia konserwy. Jeżeli, zauważasz niepokojące sygnały lepiej nie jedz tego produktu! – radzi ekspertka.
Czytaj też:
W Danii zakazany, a w Polsce chętnie go łykamy. Endokrynolog ostrzega przed popularnym suplementemCzytaj też:
Szybka, tania i odchudzająca! Ta zupa to hit w moim domu. Zrobisz ją z sezonowego warzywa