Wiele osób nie korzysta z promocji w supermarketach, ponieważ wydaje im się, że i tak zbyt wiele nie zaoszczędzą, ponieważ różnice w cenach są niewielkie, a przez to niewarte uwagi. To jednak bardzo błędne podejście. Regularne korzystanie z ofert supermarketów może realnie sprawić, że zmniejszymy nasze wydatki. Jeśli nie masz cierpliwości do przeglądania gazetek promocyjnych – zrobiliśmy to za ciebie.
Tanie mleko i masło w Biedronce
Od poniedziałku do środy (9–11 lutego) w świetnej cenie dostaniesz mleko UHT 3,2% marki „Mleczna Dolina” (1 litr). Przy zakupie 6 sztuk za każdą z nich zapłacisz tylko 1,49 zł. Cena regularna to 3,29 zł, a więc można sporo zaoszczędzić. Obowiązuje jednak limit dzienny. Jest to 12 sztuk na kartę Moja Biedronka.
W tych samych dniach warto zaopatrzyć się także w masło ekstra polskie marki „Mlekovita”. Kupisz je w ramach promocji „4 plus 2 gratis”. Oznacza to, że przy zakupie czterech opakowań dwa kolejne dostaniesz całkowicie za darmo. Co ciekawe, ta oferta nie ma żadnych limitów, a więc śmiało możesz zrobić duży zapas tego produktu. Nawet jeśli teraz nie potrzebujesz takiej ilości masła, to nic nie stoi na przeszkodzie, by je kupić i zamrozić.
Nowa gazetka Biedronki. Co jeszcze kupić?
Z kolei od 9 do 14 lutego ser marki „Światowid”(Gouda i Podlaski, można je ze sobą dowolnie mieszać) kupisz w ramach oferty „1 plus 1 gratis”. Każda z dwóch sztuk będzie kosztować zaledwie 5 zł. Cena regularna to 9,99 zł.
Również w tych dniach Biedronka oferuje świetną promocję na wszystkie paczkowane kabanosy marki „Tarczyński”. Drugi, tańszy produkt dostaniesz za 1 zł. Różne rodzaje kabanosów można ze sobą dowolnie mieszać. Gdy będziesz na zakupach, warto wtedy też zapakować do koszyka majonez. Wszystkie majonezy marki „Winiary” kupisz w specjalnej ofercie. Drugi produkt nabędziesz aż o 50 procent taniej. Limit dzienny to cztery sztuki (maksymalnie dwie z rabatem).
Czytaj też:
Dietetyczne brownie z 5 składników. Jem, gdy mam ochotę na słodkie i nie chcę tyćCzytaj też:
Miliony Polaków jedzą to na szybko. Dietetyk nie ma wątpliwości co do składu
