Koniec z olejem. Kultowy patent na mielone wymaga tłuszczu, którego używały nasz babcie

Koniec z olejem. Kultowy patent na mielone wymaga tłuszczu, którego używały nasz babcie

Dodano: 
Kotlety mielone, zdjęcie ilustracyjne
Kotlety mielone, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Kotlety mielone mają wiele odsłon, ale to właśnie wybór tłuszczu często decyduje o ich końcowym smaku i strukturze. Choć zwykle sięgamy po olej roślinny, coraz częściej wraca się do tradycyjnych metod, które potrafią zaskoczyć efektem i wydobyć z tego dania zupełnie nową jakość.

Kotlety mielone to prawdziwa klasyka polskiej kuchni. Proste, domowe danie, które od pokoleń gości na naszych stołach. Kojarzą się z ciepłem rodzinnego domu i pysznym obiadem. W mojej rodzinie najlepsze kotlety mielone zawsze robiła moja babcia – idealnie doprawione, soczyste i z chrupiącą skórką. Do dziś ich smak przywołuje we mnie wspomnienia wspólnych posiłków i beztroskich chwil spędzonych razem przy stole.

Na jakim tłuszczu smażyć kotlety mielone?

Trikiem na naprawdę wyborne mielone jest usmażenie ich na smalcu. To powrót do kulinarnych korzeni, który naprawdę potrafi odmienić smak tej potrawy. Smalec charakteryzuje się wysokim punktem dymienia (ok. 190–200°C), co pozwala na szybkie zamknięcie porów mięsa. Dzięki temu sok zostaje wewnątrz, a kotlety po usmażeniu są niezwykle soczyste, a nie wysuszone. Wyraźnie też czuć różnicę w smaku. Jest bardziej intensywny.

Wielu mistrzów kuchni rekomenduje też smażenie mielonych na smalcu z niewielkim dodatkiem masła klarowanego pod koniec procesu. Takie połączenie zapewnia idealny balans między chrupkością a maślanym wykończeniem.

Czy smażenie na smalcu jest niezdrowe?

Częste smażenie na smalcu budzi pewne wątpliwości z punktu widzenia zdrowia. I słusznie. Smalec jest bogaty w tłuszcze nasycone, których nadmierne spożycie może podnosić poziom „złego” cholesterolu LDL i zwiększać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

W praktyce kluczowe znaczenie ma ilość i częstotliwość. Okazjonalne używanie smalcu do smażenia nie powinno stanowić dużego problemu u zdrowej osoby, ale regularne, częste spożywanie potraw smażonych na tłuszczach nasyconych nie jest zalecane przez ekspertów. Spróbuj więc zachować balans i na takie kotleciki usmażone na smalcu pozwalać sobie tylko co jakiś czas. Niech to będzie małym kulinarnym świętem w twojej kuchni. Pamiętaj również, że samo smażenie (niezależnie od tłuszczu) zwiększa kaloryczność potraw.

Czytaj też:
Mają 3 razy więcej magnezu niż gorzka czekolada. Polacy wciąż ich nie doceniają
Czytaj też:
Brakuje ci energii? Dodaj to do pomidorowej. Ma dużo żelaza i syci na długo

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl