Wiele osób postrzega go jako „intruza” na równo przystrzyżonym trawniku. Sama przez lata bezlitośnie wyrywałam każdą zieloną rozetę, która psuła moją wizję idealnego ogrodu. Aż do zeszłej wiosny, kiedy znajomy przyniósł mi słoiczek intensywnie zielonej pasty. Byłam pewna, że powstała na bazie drogich ziół. Kiedy zrozumiałam, z czego została zrobiona, oniemiałam. Okazało się, że jej głównym składnikiem jest niepozorny „chwast” – mniszek lekarski. Od tej pory skrupulatnie zbieram każdy najmniejszy listek. Służy mi do przygotowania pesto. Ta wersja włoskiego dodatku nie ma sobie równych. Wspaniale smakuje i świetnie działa na organizm. Sprawdź, co zyskasz włączając ją do jadłospisu.
Pesto z mniszka lekarskiego lepsze niż bazyliowe
Pesto przygotowane z surowych liści mniszka lekarskiego wykazuje nieporównywalnie szersze i potężniejsze działanie prozdrowotne niż jego klasyczny wariant na bazie bazylii ze względu na drastyczne różnice w stężeniach kluczowych związków bioaktywnych i gęstości odżywczej. W mniszku stężenie kwasu cykoriowego może przekraczać 3,1 g na 100 g suchej masy, podczas gdy w bazylii wynosi zaledwie 52–88 mg. To silny antyoksydant, który neutralizuje wolne rodniki, spowalnia procesy starzenia i zmniejsza stany zapalne tkanek. Odpowiada też za ochronę komórek przed uszkodzeniami.
Co więcej, mniszek świetnie działa na wątrobę. Zawiera specyficzny triterpen – taraksasterol – który blokuje i odwraca uszkodzenia narządu powodowane m.in. przez toksyny, alkohol czy wysokoprzetworzoną żywność. Zapobiega obumieraniu komórek wątroby (hepatocytów), stymuluje ich samooczyszczanie (autofagię) i dezaktywuje komórki odpowiedzialne za włóknienie i marskość tego organu. Baza danych Departamentu Rolnictwa USA (USDA) stawia liście opisywanej rośliny w światowej czołówce pod względem gęstości odżywczej. Przewyższa ona większość popularnych zielenin, w tym bazylię. Analizy pokazują, że mniszek dostarcza niemal 8 razy więcej witaminy E, 112% więcej żelaza, 16,9% więcej wapnia oraz ekstremalnie dużo witaminy K regulującej krzepnięcie krwi. Jedna porcja może pokryć kilkaset procent dziennego zapotrzebowania na ten związek.
Jak zrobić pesto z mniszka lekarskiego?
Większość z nas doskonale wie, jak zrobić pesto z bazylii. Zazwyczaj wrzucamy do kielicha blendera liście, oliwę, orzeszki piniowe oraz parmezan i miksujemy wszystko na gładko. Dokładnie ten sam, banalnie prosty mechanizm sprawdza w przypadku odmienionego wariantu. Nie musisz uczyć się nowych, skomplikowanych technik gotowania. Wystarczy, że podmienisz delikatne zioła na solidną porcję umytych i osuszonych liści mniszka. Drogi włoski ser możesz śmiało zastąpić kawałkiem naszego rodzimego twardego sera dojrzewającego, a orzechy pini – podprażonymi na suchej patelni pestkami słonecznika lub dyni. Taki zabieg jeszcze mocniej obniża koszt przygotowania obiadu.
Kluczem do uzyskania idealnej gładkości jest stopniowe dolewanie oleju lub oliwy podczas blendowania. Dzięki temu sam decydujesz, czy wolisz gęstą pastę do smarowania chrupiących grzanek, czy rzadszy sos, który świetnie połączy się z gorącymi nitkami spaghetti. Przygotowanie całości zajmuje dosłownie chwilę. Gotową masę możesz przełożyć do słoiczka, zalać z wierzchu cienką warstwą oleju i trzymać w lodówce przez kilka dni.
Przepis: Pesto z mniszka lekarskiego
Banalnie prosty dodatek, który zrobisz w kilka minut z darmowych liści.
- Kategoria
- Dodatek
- Rodzaj kuchni
- Tradycyjna
- Czas przygotowania
- 15 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 245 w każdej porcji
Składniki
- 100 g świeżych liści mniszka lekarskiego
- 50 g orzechów włoskich
- 70 g orzeszków piniowych
- 10 g oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
- 15 g soku z cytryny
- 15 g czosnku, czyli około 4 średnie ząbki
- 2–3 g soli lub do smaku
Sposób przygotowania
- Szykowanie składnikówLiście mniszka dokładnie opłucz pod bieżącą wodą. Następnie sparz je gorącą wodą
- Łączenie składnikówPrzełóż liście do blendera. Dodaj orzechy włoskie, orzeszki piniowe, olej rzepakowy, sok z cytryny, czosnek oraz sól. Zmiksuj całość na dość gładką pastę.
- Doprawianie pestoSpróbuj pesto i dopraw je według uznania. Jeśli jest zbyt gęste, dodaj jeszcze odrobinę oleju. Jeśli chcesz podbić smak, dolej kilka gramów soku z cytryny albo dodaj szczyptę soli.
Czytaj też:
Dietetyk wskazał najlepsze lody z Lidla. Można je jeść nawet na redukcjiCzytaj też:
Zapomnij o mące. To kokosowe ciasto ze skyrem to hit, który robi się niemal sam
