Jak podaje Lincom Land Community College, jednym z trendów żywieniowych w 2026 roku jest „Fibermaxxing”, czyli maksymalizacja błonnika pokarmowego w diecie. Zyskuje on miano „nowego białka”. Od kilku lat można było zaobserwować zwiększoną świadomość dotyczącą tego, jak ważna jest odpowiednia ilość białka w diecie. Teraz ten trend dotyczy właśnie błonnika pokarmowego.
Fibermaxxing to nowy trend żywieniowy 2026
Aktualnie duży nacisk kładzie się na zdrowie jelit, a to błonnik pokarmowy odgrywa w tym kluczową rolę. Błonnik jest „paliwem” dla dobrych bakterii jelitowych, dzięki czemu zmniejszają się stany zapalne, poprawia odporność oraz metabolizm. Dodatkowo zwiększa on uczucie sytości, a także stabilizuje poziom glukozy. Osoby, które dbają o swoje zdrowie oraz sylwetkę, powinny go traktować priorytetowo (podobnie jak białko). Może być również pomocny w procesie odchudzania.
Wiele osób coraz częściej szuka naturalnych źródeł błonnika. Do najlepszych należą między innymi:
- nasiona chia,
- siemię lniane,
- otręby pszenne,
- płatki owsiane,
- soczewica,
- ciecierzyca,
- fasola (np. czerwona, biała, czarna),
- bakalie,
- orzechy,
- owoce i warzywa.
Ile błonnika dziennie spożywać?
Dietetyk dr Bartosz Kulczyński w opublikowanym przez siebie nagraniu wyjaśnił, ile błonnika pokarmowego należy spożywać.
Zacznę od tego, że zawartość błonnika powinna być w pewnym stopniu uzależniona od kaloryczności naszej diety. Ogólnie przyjęło się uważać, że odpowiednia porcja błonnika to 14 g na każde 1000 kcal diety. Stąd jeśli ktoś z nas powinien każdego dnia dostarczać 2000 kcal, wówczas zapotrzebowanie na błonnik wynosi około 28 g na dobę – powiedział specjalista od zdrowego odżywiania.
Jeśli spożywa się dużo błonnika, należy pamiętać o piciu odpowiedniej ilości wody, ponieważ błonnik wchłania płyny i zwiększa swoją objętość w przewodzie pokarmowym. Jeśli nawodnienie będzie niewystarczające, może to prowadzić do zaparć i dyskomfortu.
Czytaj też:
Czy post przerywany pomaga schudnąć? Najnowsze badania wskazują jednoznacznieCzytaj też:
To „czarne złoto” przebadano w dziesiątkach analiz. Wspiera ciśnienie i cukier, ale jest jeden warunek
