Po co odwracać gorące słoiki do góry dnem? Jest naukowe wyjaśnienie

Po co odwracać gorące słoiki do góry dnem? Jest naukowe wyjaśnienie

Dodano: 
Przetwory z dyni
Przetwory z dyni Źródło: Shutterstock / Maslova Valentina
Gorące słoiki z przetworami należy odwrócić do góry dnem – tę zasadę znają wszyscy, którzy robią domowe dżemy czy syropy. Po co właściwie to robić?

Sekret odwracania słoików wyjaśniła prof. Katarzyna Siuzdak z Instytutu Maszyn Przepływowych PAN w Gdańsku, znana propagatorka nauki i autorka bloga Science Mission. Badaczka w jednym ze swoich wpisów w mediach społecznościowych wyjaśniła, co dokładnie dzieje się, kiedy odwracamy słoik.

Dlaczego nakrętka w słoiku robi się wklęsła?

Jak wyjaśniła prof. Siuzdak, powietrze przechodzi przez gorącą potrawę i dzięki temu ogrzewa się. Jednocześnie nie może ze słoika uciec. Cała tajemnica tkwi w różnicy ciśnień podczas stygnięcia. "Ciśnienie na zewnątrz słoika jest wyższe, niż w środku, napiera na nakrętkę, która robi się wklęsła. Taki proces nazywamy wekowaniem" – opisała badaczka. Zaznaczyła jednak, że wekowane potrawy nie zawsze wytrzymają długo w warunkach pokojowych. Dlatego, jeśli chcemy przechować daną potrawę na dłużej lepiej dodatkowo ją zapasteryzować.

Jak pasteryzować przetwory?

Jak wyjaśniał w rozmowie z wprost.pl dr inż. Wojciech Sawicki z Wydział Nauk o Żywności i Rybactwa z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, pasteryzacja polega na ogrzewaniu produktu do temperatury nie przekraczającej 100°C (czyli temperatury wrzącej wody). Jej głównym celem jest przede wszystkim eliminacja mikroorganizmów patogennych (chorobotwórczych) oraz eliminacja form wegetatywnych mikroorganizmów, które mogą wpłynąć na jakość produktu (mikroflora zepsucia). – Łagodne ogrzanie żywności w zakresie temperatur 65-85°C spowoduje zniszczenie prawie wszystkich komórek wegetatywnych mikroorganizmów, natomiast nie niszczy form przetrwalnikowych bakterii – podkreślił Wojciech Sawicki.

Jak wytłumaczył, w zależności od produktu proces pasteryzacji prowadzić w różny sposób. – Możemy prowadzić pasteryzację niską lub długotrwałą, polegającą na ogrzewaniu w temperaturze 63-65°C (temperatura w środku słoika) w czasie 30 minut lub pasteryzację momentalną, polegającą na ogrzaniu do temperatury 85-90°C i natychmiastowym schłodzeniu. W niektórych przypadkach stosuje się ogrzewanie w temperaturze od 85 do 100°C w czasie od 15 s do kilku, a czasem i kilkudziesięciu minut – jest to tzw. pasteryzacja wysoka. Oprócz eliminacji form wegetatywnych drobnoustrojów ogrzewanie unieczynnia również enzymy, których działanie może wpłynąć niekorzystnie na jakość otrzymanego produktu. Jeżeli zamierzamy produkt przechowywać w warunkach chłodniczych (np. w lodówce) przez określony czas, wówczas wystarczy ogrzewanie w temperaturze 72°C w celu zniszczenia organizmów patogennych – wyjaśnił.

Czytaj też:
W jakiej temperaturze pasteryzować przetwory? Przy robieniu słoików pamiętaj o tych zasadach
Czytaj też:
Co zrobić, żeby suszone grzyby nie straciły swojego zapachu? Wypróbuj ten sposób

Źródło: Instagram/science_mission, odzywianie.wprost.pl