Skandynawowie piją kawę inaczej niż wszyscy. Jeden dodatek zmienia wszystko

Skandynawowie piją kawę inaczej niż wszyscy. Jeden dodatek zmienia wszystko

Dodano: 
Skandynawska kawa
Skandynawska kawa Źródło: Shutterstock / bonchan
Kawa to jeden z najpopularniejszych napojów na świecie. Skandynawowie przygotowują go w sposób, który wydaje się nie do przyjęcia. A jednak w tym „szaleństwie” jest metoda.

„Mała czarna” doskonale komponuje się z wieloma produktami – poczynając od cukru, poprzez miód i mleko, a na różnego rodzaju przyprawach kończąc. Tymczasem Skandynawowie dodają do kawy coś, co wielu osobom w ogóle nie przyszłoby do głowy. Nieoczywiste połączenie smaków daje jednak świetny efekt. Sprawdź dlaczego.

Co Skandynawowie dodają do kawy?

Skandynawowie zaczynają zaparzanie kawy od pokrojenia na kawałki jednego ze swoich ulubionych przysmaków, czyli sera znanego jako leipäjuusto. To tradycyjny wyrób fiński wytwarzany z mleka pochodzącego od krowy, kozy lub renifera. Jego nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza ser chlebowy i odnosi się do jednej dość specyficznej cechy tego produktu, a mianowicie chłonności. Nabiał bardzo szybko „przyjmuje” różnego rodzaju płyny, w tym właśnie kawę. Pod jej wpływem mięknie i zyskuje kremową konsystencję. „Mała czarna” nabiera zaś ciekawego, lekko karmelowego posmaku, który łączy w sobie nuty słoności i słodyczy.

Jak przygotować kawę z serem?

Przygotowanie kawy z serem, znanej jako kaffeost, jest banalnie proste. Nie wymaga żadnych specjalnych sprzętów ani dużego nakładu pracy. Na dobrą sprawę wystarczy pokroić ser na kawałki, wrzucić go do filiżanki, szklanki czy kubka, a następnie zalać całość gorącym, kofeinowym naparem. Leipäjuusto można znaleźć w sprzedaży internetowej. Zdobycie oryginalnego fińskiego przysmaku bywa jednak dość trudne. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by przyrządzić kaffeost w spolszczonej odsłonie. Warto do tego celu wykorzystywać na przykład ser halloumi czy oscypka.

Jak Skandynawowie piją kawę?

Dla mieszkańców Skandynawii picie kawy jest swego rodzaju rytuałem, który celebrują w gronie przyjaciół i bliskich. To także świetna okazja do tego, by zrobić sobie przerwę w pracy i po prostu odpocząć od natłoku codziennych zajęć. Ważne, by zwolnić tempo i delektować się chwilą oraz smakiem „małej czarnej”.

Czytaj też:
Jedzą go stulatkowie z Okinawy. Ten niepozorny owoc nazywają owocem długowieczności
Czytaj też:
Dietetyczka poleca 3 produkty z Biedronki na odchudzanie. Jednego nikt się nie spodziewa

Opracowała:
Źródło: Odżywianie WPROST.pl