Zrobienie dobrego, sycącego obiadu po ciężkim dniu pracy to nierzadko spore wyzwanie. Sama często łapię się na tym, że wybieram drogę na skróty i smażę to, co znamy wszyscy na pamięć. Moi bliscy uwielbiają tradycyjne potrawy, ale czasem nawet najlepiej zrobione kotlety po prostu powszednieją. Zaczęłam szukać rozwiązania, które nie wymusi na mnie spędzenia całego popołudnia w kuchni, bo najzwyczajniej w świecie nie mam na to czasu. Wtedy natknęłam się na rewelacyjną metodę Karola Okrasy. Kucharz udowadnia, że klasykę da się odświeżyć zaledwie kilkoma drobnymi zmianami, a efekt na talerzu rzuca na kolana. Mielone mają nie tylko ciekawszy smak, ale są też bardzo soczyste i pulchne,, choć nie mają w sobie ani grama namoczonej bułki.
Co Karol Okrasa dodaje do mielonych?
Tradycyjna receptura niemal zawsze uwzględnia namaczanie pszennego pieczywa, a następnie dokładne mielenie bułki czy chleba razem z mięsem. Karol Okrasa całkowicie odrzuca ten krok. Dorzuca do masy ugotowaną na sypko i przestudzoną kaszę. Osobiście najchętniej używam jęczmiennej, bo fantastycznie podbija smak wieprzowiny, ale bez żadnego problemu możesz sięgnąć po wersję jaglaną lub mannę. Ten dodatek sprawia, że kotlety po usmażeniu są delikatniejsze i bardziej puszyste.
Kolejnym nietypowym składnikiem, jaki ląduje w mielonych znanego kucharza jest uprażona cebulka. „Moja mama zawsze dodaje surową cebulę do kotletów. Są takie panie, takie gospodynie, które dodają cebulę sparzoną do kotletów. A ja dodam – żeby być innym – spaloną. Cebulka spalona, a w zasadzie wysuszona mocno na oleju. Powoli, ale rzeczywiście mocno […] Odcedzamy ją i chwilę suszymy. Oprócz tego, że dobrze wygląda, też dobrze smakuje. Już nie mówię nawet o samym aromacie przypieczonej cebuli, ale też ta cebula robi się słodka” – wskazuje Okrasa w opublikowanym nagraniu.
Jak zrobić kotlety mielone Karola Okrasy?
Kluczem do zrobienia smacznych mielonych są nie tylko poszczególne składniki. Liczy się również – jak podkreśla kucharz – dobre wyrobienie masy. Im dłużej trwa cały proces, tym poszczególne produkty lepiej się ze sobą łączą. „Same kotlety będę panierował w klasycznej bułce tartej. Dlatego mówię w klasycznej, bo tę bułkę tartą też korciło mnie, żeby troszkę zmienić, żeby ją zaromatyzować. Jeden grzybek suszony dodany do mielenia bułki albo do zblendowania jej później w mikserze powoduje, że ta bułka zaczyna zupełnie inaczej pachnieć” – zauważa Karol Okrasa. Radzi też, by smażyć przysmaki na smalcu.
Przepis: Kotlety mielone Karola Okrasy
Są soczyste, delikatne i pulchne jak chmurka.
- Kategoria
- Danie główne
- Rodzaj kuchni
- Tradycyjna
- Czas przygotowania
- 30 min.
- Liczba porcji
- 4
- Liczba kalorii
- 480 w każdej porcji
Składniki
- 500 g mielonego mięsa wieprzowego
- 100-150 g ugotowanej kaszy jęczmiennej
- 1 cebula
- 1 jajko
- sól
- pieprz
Dodatkowo:
- smalec wieprzowy (do smażenia)
- bułka tarta (do panierowania)
Sposób przygotowania
- Szykowanie masyPodsmaż drobno posiekaną cebulę na małym ogniu, aż mocno się wysuszy i przypiecze, a następnie chwilę ją ostudź. W dużej misce połącz mięso mielone, ugotowaną kaszę, uprażoną cebulę oraz roztrzepane jajko. Dopraw masę solidną porcją pieprzu oraz solą i długo wyrabiaj ręką, podlewając odrobiną wody, aż całość stanie się mocno klejąca.
- Formowanie i smażenie kotletówUformuj z mięsa owalne, lekko spłaszczone kotleciki, pilnując, by wszystkie były mniej więcej tej samej wielkości. Obtocz każdy kawałek w bułce tartej, do której opcjonalnie możesz zblendować jednego suszonego grzybka dla lepszego aromatu. Smaż kotlety z obu stron na rozgrzanym smalcu, kontrolując ogień, aby mięso doszło w środku, a panierka zachowała złocisty kolor.
Czytaj też:
Dietetyczka odchudziła tiramisu. Jedna porcja ma 145 kcal i prawie 10 g białkaCzytaj też:
Dietetyczka wskazała najlepszy serek wiejski. Jedno opakowanie ma aż 22 g białka
